"Pytanie na śniadanie" nie ma w tym roku dobrej passy. Szefowa programu Kinga Dobrzyńska myślała, że produkcji pomoże zwolnienie w styczniu wszystkich prowadzących, którzy byli związani z nią za czasów tuby propagandowej PiS-u. Jednak wyniki oglądalności z ostatnich miesięcy mówią same za siebie. Widownia odpłynęła i ciągle maleje. Obecnie do programu TVP2 emitowanego od 22 lat zbliża się oglądalnością program śniadaniowy konkurencji. Mowa o nadawanym od miesiąca "halo tu polsat". Szefostwo nadawcy publicznego nie chce już czekać. Plotek dowiedział się, że sytuacja związana z "Pytaniem na śniadanie" i jego szefową - która przebywa od jakiegoś czasu na L4 - jest bardzo nerwowa. Co dalej?
Pisaliśmy, że włodarze TVP postanowili zareagować na ciągnące się - póki co - w nieskończoność porażki "Pytania na śniadanie". Skoro wiele wskazuje na to, że widzowie tęsknią za zwolnionymi prezenterami, to trzeba ich przywrócić, o czym dyrektorstwo powiadomiło produkcję programu. Problemem jest jednak obecna szefowa śniadaniówki, skonfliktowana z wieloma osobami z dawnej ekipy. - Gdy ona będzie kierować programem, nikt nie zgodzi się wrócić z osób, które chciałby mieć znowu dyrektor TVP na antenie. Zdajemy sobie z tego sprawę - usłyszał nieoficjalnie Plotek. Możliwe jednak, że za jakiś czas program czeka znowu wielka przebudowa, o tym plotkuje się codziennie na korytarzach. - Na razie wszystkie ruchy wstrzymuje L4 obecnej szefowej programu. Ale różne głosy chodzą, m.in. o nowym szefie za jakiś czas. Opóźnia się też debiut nowego studia, generalnie na razie jest bardzo źle, nie wiadomo, na czym się stoi - dodaje nam pracownik śniadaniówki Dwójki i potwierdza to, co pisaliśmy wcześniej, że najmocniej szefostwu Dwójki marzy się powrót Tomasza Kammela. Dlaczego? - On był związany z telewizją od lat 90. i przeżył chyba wszystkie ważne opcje polityczne u władzy. Zwolnienie go było błędem, bo przecież kojarzy się ze wszystkimi partiami, a nie tylko PiS-em. Zaufano jednak wizji Kingi Dobrzyńskiej, która nie przyniosła plonów - tłumaczy nasz informator.
Jak obecnie wygląda oglądalność "Pytania na śniadanie"? Kilka dni temu portal Wirtualne media przywołał dane z badania Nielsen Audience Measurement, z których wynika, że niegdyś cieszące się najwyższą oglądalnością "Pytanie na śniadanie" musiało ustąpić miejsca "Dzień dobry TVN". Wspomniany portal na podstawie danych zebranych przez cztery weekendy (od 30 sierpnia do 22 września), wykazał, że "Pytanie na śniadanie" w tym czasie oglądało 252 tys. widzów. Dla porównania wcześniej notowano oglądalność na poziomie 434 tys. widzów. Tymczasem śniadaniówka TVN miała średnio 358 tys. widzów, a Polsatu 179 tys. fanów.
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Złote Globy 2026: Czerwik i Sierpiński zachwyceni Emily Blunt. Zawiodła ich Julia Roberts
Jessie Buckley zdobyła Złoty Glob. Nagle zwróciła się do Polaków
Andrzej z Plutycz kupił zdrapki za 250 złotych. Szok, ile wygrał
Lawina komentarzy po Festiwalu Piosenek Filmowych w TVN. Widzowie zgodni jak nigdy
Rozenek tak odstawiła się na Galę Mistrzów Sportu. Modowy ekspert nie ma wątpliwości
Clooney na Złotych Globach utarł nosa Trumpowi. Po tych słowach sala wybuchła śmiechem
Zillmann i Lesar na Gali Mistrzów Sportu. Nie szczędziły sobie czułości
Anita Sokołowska w garniturze na Paszportach Polityki. Ekspertka zwróciła uwagę na jeden szczegół