"Sanatorium miłości". Staszek jest gotowy na związek, ale nie z Gosią. Opowiedział o swoim typie kobiety

Finał "Sanatorium miłości" już za nami. Seniorzy wrócili do swojej codzienności, choć zdarza im się jeszcze udzielić okazjonalnych wywiadów. Tym razem padło na Staszka, który wyznał, że jest gotowy na związek. Ma jednak konkretne warunki.

"Sanatorium miłości" dobiegło końca. Najnowsza odsłona nie wszystkim przypadła do gustu. Część widzów uważa, że casting do szóstej edycji nie należał do najlepszych. "Jak dobrze, że ten sezon już się skończył. Najgorsza edycja przepełniona chamstwem, intrygami i jadem tryskającym z każdego człowieka" - możemy przeczytać w komentarzach na oficjalnym profilu programu na Facebooku. Są jednak fani, którzy śledzili każdy odcinek matrymonialnego show i zamierzają obserwować dalej swoich ulubieńców. Takie osoby z pewnością ucieszy fakt, że jeden z uczestników udzielił ostatnio osobistego wywiadu. Staszek wygadał się, jakie ma plany na przyszłość. Uciął też wszelkie plotki o relacji z Gosią. Przegapiłeś/aś finał "Sanatorium miłości"? Zajrzyj do galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Ta edycja "Sanatorium miłości" została uznana za najbardziej kontrowersyjną

"Sanatorium miłości". Staszek jest gotowy na związek. Powiedział, co myśli o Irlandkach

W rozmowie z "Faktem" uczestnik zdradził, że wciąż pozostaje singlem. Wyznał jednak, że jest już gotowy na stały związek. We wcześniejszych wywiadach Staszek jasno dał zrozumienia, że relacja z Gosią jest czysto platoniczna. Jakiej kobiety więc poszukuje kuracjusz? W pewnym momencie padło pytanie o to, czy Staszek mógłby spotykać się z Irlandką. Odpowiedź była stanowcza. "Irlandki są też piękne jak Polki, są bardziej na luzie, potrafią się pięknie bawić i tańczyć w pubach, ale wolę Polki. Jestem Polakiem, patriotą. Jeśli z kimś chcę być i mi się uda, to tylko z Polką. Wiem, że tylko z Polką chcę być" - wyjaśnił. 

Stanisław i Małgorzata z 'Sanatorium miłości'Stanisław i Małgorzata z 'Sanatorium miłości' Fot. materiały prasowe TVP

"Sanatorium miłości". Finał nie obył się bez afery. Poszło o wyznanie Andrzeja 

Podczas wielkiego balu doszło do nieprzyjemnej sytuacji. W pewnym momencie Andrzej zaczął rozpływać się nad rzekomym pocałunkiem z Teodozją. Ta była bardzo zaskoczona takim wyznaniem. - Andrzej jest konfabulantem. Wymyśla i mówi nieprawdę. Przyjaźń, która się we mnie zrodziła, okazała się złudna i nieprawdziwa - mówiła zdenerwowana. Co myślicie o tegorocznej edycji? Faktycznie było za dużo "dram"? ZOBACZ TEŻ: Reżyserka "Sanatorium miłości" o pracy na planie. Wypunktowała uczestników. "Dostałam lekcje życia"

Jak oceniacie najnowszą edycję Sanatorium miłości?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.