"Nasz nowy dom". Widzowie oburzeni. Remont nie był potrzebny? "Perfidna ustawka"

W jednym z ostatnich odcinków programu "Nasz nowy dom" wystąpiła pani Paulina. Kobieta samodzielnie wychowuje córkę w mieszkaniu odziedziczonym po babci. Elżbieta Romanowska wraz z ekipą wyremontowali pomieszczenia. Niestety, fani nie kryli złośliwości.

Format "Nasz nowy dom" ma na celu pomoc potrzebującym rodzinom. 6 marca show powróciło do Polsatu. Nie da się ukryć, że przeszło prawdziwą metamorfozę. Jeszcze do niedawna gospodynią programu była Katarzyna Dowbor. Jednak przez decyzję Edwarda Miszczaka została zastąpiona. Obecnie to Elżbieta Romanowska sprawdza się w roli prowadzącej. Pomimo wielu zmian jedna rzecz została taka sama - chęć niesienia pomocy innym. W jednym z ostatnich odcinków wystąpiła pani Paulina z córką. Ekipa show "Nasz nowy dom" postanowiła wyremontować ich mieszkanie. Nie każdy był jednak zachwycony.

Fani oburzeni po odcinku programu "Nasz nowy dom". Remont nie był potrzebny?

W programie wystąpiła pani Paulina wraz z córką. Kobieta lata temu wyprowadziła się do Gruzji, gdzie znalazła miłość, która jednak nie przetrwała. Niestety, z czasem uczestniczka "Naszego nowego domu" musiała zacząć walkę o przetrwanie. Wróciła do Polski, gdzie nie miała się gdzie podziać z dzieckiem i zamieszkała w odziedziczonym po babci niewielkim mieszkaniu. "Nasza bohaterka dzielnie łączy samotne macierzyństwo z pracą, ale o tym, żeby odłożyć pieniądze na remont, na razie nie może nawet marzyć. I tutaj pojawiamy się my" - czytamy na Facebooku ekipy show.

Jak się okazało, fani nie byli zachwyceni. W mediach społecznościowych uznali, że remont nie był potrzebny. Dodali, że ich zdaniem mieszkaniu pani Pauliny niczego nie brakowało. "Ten odcinek jest policzkiem dla samotnych matek, bez spadków po dziadkach, z dzieckiem, często z dwoma, trzema...", "Ten odcinek to żart?", "Perfidna ustawka", "Dwóch płytek brakuje w łazience? Meble są stare? I to jest powód do remontu?" - pisali zdenerwowani internauci. Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony. 

To nie pierwszy raz, gdy widzowie skrytykowali remont w show "Nasz nowy dom". Tym razem poszło o bezpieczeństwo

Nie jest to pierwszy raz, gdy internauci krytykują remont w programie. Jakiś czas temu przyczepili się do pewnego szczegółu, który mógł zaważyć na bezpieczeństwie mieszkańców. W jednym z odcinków widzowie zauważyli, że telewizor znajduje się zbyt blisko kominka. "Nie spali się, nie stopi się, nie nagrzeje? Czy to na pewno bezpieczne?" - pisali zatroskani fani pod postem w mediach społecznościowych. To jednak nie wszystko. Widzom nie pasowała również antresola. "Ta drabina to porażka. Wygląda jak w blokach na ostatnim piętrze, przeciwpożarowa", "Przy małych dzieciach ta drabina jest meganiebezpieczna" - czytamy. Co jeszcze było nie tak? Szczegóły na temat remontu znajdziecie TUTAJZOBACZ TEŻ: "Nasz nowy dom". Bohaterka musi spłacać długi po ojcu - oprawcy. W budynku nie było nawet ogrzewania

 
Oglądacie "Nasz nowy dom"?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.