"Ninja Warrior Polska". 22-latek historycznym zwycięzcą. Jego słowa ściskają za serce. W studiu polały się łzy

Program "Ninja Warrior" doczekał się w Polsce już dziewięciu edycji. Do tej pory nikomu nie udało się jednak sięgnąć po zwycięstwo. Aż do ostatniego odcinka. 22- letni Jan Tatarowicz pobił historyczny rekord.

"Ninja Warrior" to format, który cieszy się popularnością na całym świecie. W Polsce również nie brakuje fanów programu. Pierwsza rodzima edycja sprawnościowego show została wyemitowana w 2019 roku. Do tej pory powstało dziewięć sezonów. Przez wiele lat nikomu nie udało się ukończyć wyzwania. Wszystko zmieniło się w ostatnim odcinku. 22-letni Jan Tatarowicz został pierwszym polskim zwycięzcą "Ninja Warrior".

Zobacz wideo Karolina Gilon jest zakochana. Zdradziła co nieco o związku

"Ninja Warrior Polska". Do tej pory nikomu się to nie udało. 22-latek został historycznym zwycięzcą

Dla fanów programu "Ninja Warrior" ostatni odcinek był z pewnością przełomowy. Po raz pierwszy uczestnikowi udało się wspiąć na Górę Midoryiama i tym samym sięgnąć po zwycięstwo. Dokonał tego Jan Tatarowicz. 22-latkowi udało się przy okazji ustanowić rekord - jego czas wynosił zaledwie 25 sekund. Po usłyszeniu oficjalnego werdyktu zawodnik nie ukrywał emocji i pozwolił sobie na łzy wzruszenia. Było to jego siódme podejście do udziału w programie. Sportowiec nie zniechęcał się jednak i dzięki wytrwałości osiągnął wymarzony sukces. Poza satysfakcją zwycięzca sprawnościowego show zdobył także statuetkę Shurikena i czek opiewający na 200 tysięcy złotych. Do tej pory pokonać finałowy tor w "Ninja Warrior" udało się zaledwie 11 zawodnikom na całym świecie.

Jest to moja siódma edycja, w której startowałem. Przygotowywałem się na to bardzo długo - powiedział w wywiadzie udzielonym po zwycięstwie.

Pierwszy zwycięzca 'Ninja Warrior Polska'Pierwszy zwycięzca 'Ninja Warrior Polska' Instagram/ninjawarriorpolska

"Ninja Warrior Polska". Jan Tatarowicz ujawnił to dopiero po zwycięstwie. "Przyszedłem do programu, nie mówiąc o tym"

Okazuje się, że Jan Tatarowicz wiele w życiu przeszedł. 22-latek nie chciał dzielić się smutną historią, aby być ocenianym wyłącznie przez pryzmat umiejętności. Sportowiec bardzo wcześnie stracił rodziców. Opowiedział o wszystkim dopiero po fakcie. - W wieku dziewięciu lat straciłem tatę, w wieku jedenastu mamę. Potem dorastałem w rodzinie zastępczej (...) Przyszedłem do tego programu, nie mówiąc o tym, jakie życiowe doświadczenia miałem. Przyszedłem, żeby wygrać - wyznał.

 
Kibicowaliście Janowi Tatarowiczowi?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.