"Sanatorium miłości". Gosia rozpłakała się podczas grupowej konfrontacji. To usłyszała od Andrzeja

Za nami kolejny odcinek "Sanatorium miłości". Świąteczne wydanie randkowego show tym razem odbyło się w Poniedziałek Wielkanocny. Na co tym razem mogli liczyć widzowie? Sprawdźcie!

W marcu rozpoczęła się nowa edycja programu "Sanatorium miłości". Bohaterami są seniorzy, którzy szukają swoich idealnych drugich połówek. W szóstej odsłonie randkowego show nie brakuje emocji. Format po raz kolejny prowadzi Marta Manowska. Fani zdążyli już poznać wszystkich uczestników. Między niektórymi z nich zaczyna się robić gorąco. Wielkanocy odcinek "Sanatorium miłości" wyjątkowo został wyemitowany w Poniedziałek Wielkanocy. Zobaczcie, co się w nim działo!

Zobacz wideo To on podbił jej serce. Wielka miłość w "Sanatorium miłości"

"Sanatorium miłości". Co działo się w świątecznym odcinku?

Miłosny trójkąt między Gosią, Andrzejem i Teodozją nadal trwa. W nowym odcinku okazało się, że  Małgorzata nadal ma pretensje do Andrzeja. Kobieta przyznała, że mężczyzna wyznał jej miłość! Dodał, że "tych słów nie rzuca się na wiatr". Później miał spędzać z kolei czas z Teodozją. Wyszło na jaw, że ta dwójka uczestników od tego czasu ze sobą nie rozmawiała. W trakcie grupowej konfrontacji Gosia się popłakała. Andrzej próbował się wytłumaczyć. Przyznał, że przyjmuje wszystko na klatę i dodał, że "kobiety z reguły wrabiają mężczyzn". Uczestnicy doradzali mu, aby przeprosił Małgorzatę. Tego jednak nikt się nie doczekał. Później Andrzej w rozmowie z prowadzącą dodał, że jego również dotknęła ta sprawa i że nie zachował się dobrze. Co będzie dalej z relacją uczestników? Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony. 

"Sanatorium miłości". Stanisław podzielił się swoją historią. "Skrzywdziłem rodzinę"

Stanisław z szóstej edycji programu "Sanatorium miłości" zdradził, że przed laty był żonaty. W rozmowie z "Super Expressem" wyznał, że ze swoją byłą ukochaną spędził ponad 30 lat. Doczekali się aż czwórki dzieci. Małżeństwo skończyło się jednak z winy Stanisława. - Kataklizmu nie było, ale oczywiście bolało, bo przeżyliśmy razem 30 lat. Poczucie, że skrzywdziłem swoją żonę i rodzinę, bo doczekaliśmy się czwórki dzieci, bardzo długo we mnie siedziało. Z drugiej strony, byłem tak zauroczony tą nową osobą, że po prostu zwariowałem i chciałem zostawić wszystko w tyle - mówił uczestnik w rozmowie z "Super Expressem". Dalszą część historii uczestnika znajdziecie TUTAJZOBACZ TEŻ: Małgorzata z "Sanatorium miłości" przeszła gehennę. Pierwszy mąż zmarł tragicznie. Kolejny stosował przemoc

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.