"Sanatorium miłości". Zostawił żonę po 30 latach. Później porzuciła go kochanka. "Skrzywdziłem rodzinę"

Stanisław to jeden z uczestników najnowszego sezonu "Sanatorium miłości". Mężczyzna w jednym z wywiadów podzielił się swoją historią na temat rozwodu i kochanki. Takiej opowieści się nie spodziewacie.

W marcu rozpoczęła się nowa edycja programu "Sanatorium miłości". Szósta odsłona randkowego show nie obejdzie się bez emocji. Fani zdążyli już poznać wszystkich uczestników. Wśród nich jest Stanisław, który otrzymał pseudonim "Sting" z uwagi na podobieństwo do znanego muzyka. Mężczyzna sam stwierdził, że kobiety "lgną do niego". Okazało się, że bohater skrywa pewną historię. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedział o rozwodzie i kochance.

Zobacz wideo Ta para znalazła miłość po "Sanatorium miłości". Już tego nie ukrywa

"Sanatorium miłości". Stanisław zostawił żonę po trzech dekadach małżeństwa. Później porzuciła go kochanka

Stanisław z szóstej edycji programu "Sanatorium miłości" w rozmowie z "Super Expressem" podzielił się historią, z której nie jest do końca dumny. Mężczyzna wyznał, że przed laty był żonaty. Ze swoją byłą ukochaną spędził ponad 30 lat. Doczekali się aż czwórki dzieci. Później jednak doszło do rozwodu. Stanisław przyznał, że zakończył małżeństwo z jego winy. Wszystko przez zakazaną miłość do innej kobiety.

Kataklizmu nie było, ale oczywiście bolało, bo przeżyliśmy razem 30 lat. Poczucie, że skrzywdziłem swoją żonę i rodzinę, bo doczekaliśmy się czwórki dzieci, bardzo długo we mnie siedziało. Z drugiej strony, byłem tak zauroczony tą nową osobą, że po prostu zwariowałem i chciałem zostawić wszystko w tyle

- mówił w rozmowie z "Super Expressem". Stanisław dodał, że kochankę poznał w samolocie podczas podroży z Irlandii do Polski. Wówczas wymienił kontakt z tajemniczą kobietą i tak zaczęła się ich relacja. Sting spędził w tym związku trzy lata. Warto podkreślić, że dzieliło ich aż 21 lat. Starszy był Stanisław, który podkreślił, że wiek nie stanowił problemu. Wszystko było dobrze - ale tylko do pewnego momentu. W końcu kobieta porzuciła seniora.

Dogadywaliśmy się do momentu, w którym zaczęły jej przeszkadzać wizyty moich dzieci. Powiedziała, że sobie nie życzy tak częstych odwiedzin i to była dla mnie czerwona flaga i zarazem początek końca tego związku. (...) Nie było o czym dyskutować, postanowiła odejść, a jak odeszła, tak już nie wróciła

- zdradził uczestnik "Sanatorium miłości". Spodziewaliście się takiej historii? Po więcej zdjęć zapraszamy do naszej galerii na górze strony.

 

"Sanatorium miłości". Stanisław o wymarzonej partnerce. Jakie musi mieć cechy?

Pomimo bolesnych doświadczeń z przeszłości, Stanisław nie zamierza się poddawać. Liczy na to, że w programie znajdzie prawdziwą miłość. Co więcej, mężczyzna planuje na stałe przeprowadzić się do Polski z Irlandii. To może zwiększyć jego szansę na długi i szczęśliwy związek z którąś z uczestniczek. Sting zdradził, czego szuka w kobiecie. - Kobieta musi mnie pokochać tak jak ja ją pokocham. Najważniejsze, żeby umieć się dogadać i znaleźć kompromis w kwestiach spornych. Jestem szczupły i wysportowany, nie będę ukrywał, że chciałbym, aby moja wybranka też taka była, ale kolor włosów, oczu, nie ma dla mnie aż takiego znaczenia. Natomiast fajnie, jakby podzielała moje pasje i zainteresowania - wyznał senior w wywiadzie z "Super Expressem". ZOBACZ TEŻ: "Sanatorium miłości". Anita balowała z uczestnikami "Rolnik szuka żony". Posypały sięgratulacje

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.