"Diabelnie boskie". Babcia Julii bierze ślub. "Do trzech razy sztuka". Przy wyborze sukni pojawił się zgrzyt

W jednym z odcinków "Diabelnie boskich" Julia wybrała się z babcią do salonu sukni ślubnych. Okazuje się, że seniorka zamierza po raz trzeci powiedzieć sakramentalne "tak". Co wpadło im w oko?

Julia von Stein zyskała sławę i rozpoznawalność dzięki udziałowi w kilku popularnych produkcjach TTV. Celebrytka pojawiła się m.in. w "Królowych życia", a także "Damach i wieśniaczkach". Obecnie możemy śledzić jej dalsze poczynania za sprawą formatu "Diabelnie boskie". W jednym z odcinków okazało się, że jej babcia po raz trzeci planuje wyjść za mąż. W związku z tym celebrytka w towarzystwie mamy i panny młodej, wybrała się do ekskluzywnego salonu z sukniami ślubnymi w celu znalezienia tej jedynej. Sprawdźcie, czy misja zakończona została sukcesem. 

Zobacz wideo "Diabelnie boskie". Julia Von Stein pokazuje apartament w Warszawie

"Diabelnie boskie". Babcia Julii bierze kolejny ślub. "Do trzech razy sztuka" 

Gdy tylko trzy panie weszły do salonu, od razu wiedziały, czego szukały. - Szukamy białej sukni, długiej, z potężnym welonem. Najlepiej takim, żeby się ciągnął w kościele - wyjaśniła celebrytka. - Babcia będzie miała trzeciego męża. Jej pierwszy mąż ma trzecią żonę. Pradziadek miał trzy żony. Ja nie wiem, co jakieś takie trójkąty u nas są, a ja chyba na przekór wszystkim - mówiła przed kamerami. Zaraz po tym kobiety zaczęły się bacznie rozglądać po salonie. W pewnym momencie jedna z nich rzuciła zabawne przemyślenie - Ja podejrzewam, że to jest ostatni jej ślub. Bo mówią do trzech razy sztuka - zażarotwała mama Julii. Później okazało się, że gwiazda "Diabelnie boskich" ma nie lada zadania związane z ceremonią. Nie dość, że towarzyszyła babci przy wyborze sukni, to jeszcze będzie jej świadkową i musi zorganizować wieczór panieński. - Tam się będzie działo - zapowiedziała z uśmiechem. Po zdjęcia dotyczące tematu zapraszamy do naszej galerii w górnej części artykułu. 

"Diabelnie boskie". Julia poszła z babcią wybierać suknię ślubną. Nie obyło się bez zgrzytów 

Pierwsza sukienka była w stylu księżniczki, z odsłoniętymi ramionami i ozdobiona cekinami. Bardzo spodobała się Julii, niestety mama celebrytki miała odmienne zdanie na ten temat. Kolejna była równie rozkloszowana. Jednak miała gładki materiał, a także bufiaste krótkie rękawy. Babcia i wnuczka były wniebowzięte, za to mama celebrytki ponownie wyraziła negatywną opinię. Między paniami rozpętała się ostra dyskusja, która zakończyła się przymiarką trzeciej sukni. Tym razem o odmiennym kroju. Ten model był wąski i podkreślający sylwetkę. Babcia Julii zdecydowała się również na przymierzenie czwartej. Ta suknia była wykonana z gładkiego i śnieżnobiałego materiału. Była lekko rozkloszowana i miała krótki rękaw. Prezentowała się skromnie i z klasą. Ostatecznie seniorka stwierdziła, że najbardziej podobał jej się drugi i ostatni model. Nie zdecydowała się jednak na zakup żadnego z nich. Być może musi jeszcze dokładnie przemyśleć tę decyzję. ZOBACZ TEŻ: Laluna przestrzega przed lekiem, który robi furorę u celebrytów. "Przypominam, że jestem osobą chorą".

'Diabelnie boskie''Diabelnie boskie' fot. screen Player.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.