"Jeden z dziesięciu". Kolejny geniusz! Pan Mirosław niczym pan Artur. Co za wynik!

Uczestnicy "Jednego z dziesięciu", którym uda się osiągnąć imponujący wynik mogą liczyć na sporą popularność. O panu Arturze Baranowskim, który pobił rekord teleturnieju, rozpisywały się wszystkie media. Do grona genialnych zawodników można zaliczyć także pana Mirosława, który zrobił wrażenia nawet na Tadeuszu Sznuku.

W tym roku minie 30 lat od antenowego debiutu "Jednego z dziesięciu". Program niezmiennie cieszy się popularnością wśród telewidzów. Co jakiś czas w teleturnieju pojawiają się uczestnicy, którym udaje się osiągnąć rekordowy wynik. Niedawno głośno było o panu Arturze, który odpowiedział na wszystkie pytania i zdobył maksymalną możliwą liczbę punktów. Ostatnio fani programu wypatrzyli kolejnego geniusza. Wynik pana Mirosława imponuje. 

Zobacz wideo Długoletnie rekordy w telewizji polskiej. "Telewizja miała twarz Ireny Dziedzic"

 "Jeden z dziesięciu". Kolejny geniusz! Pan Mirosław niczym pan Artur. Co za wynik!

Pan Artur Baranowski na zawsze zapisał się w historii "Jednego z dziesięciu". Uczestnik wystąpił w 19. odcinku 140. sezonu teleturnieju. Mężczyzna odpowiedział na wszystkie 40 pytań i zdobył ostatecznie 803 punkty. Widzowie z niecierpliwością czekali na występ Baranowskiego w wielkim finale, jednak ze względów losowych zawodnikowi nie udało się dotrzeć na nagrania na czas. Okazuje się, że przed panem Arturem w programie pojawił się inny geniusz - pan Mirosław. Uczestnik wystąpił w 11. odcinku 136. serii. Mężczyzna odpowiedział w finale na 22 pytania, osiągając 483 punkty. Nawet Tadeusz Sznuk był pod wrażeniem wyniku zawodnika.

Pan Mirosław 'Jeden z dziesięciu'Pan Mirosław 'Jeden z dziesięciu' jedenzdziesieciu.tvp.pl

"Jeden z dziesięciu". Tadeusz Sznuk zdradził, co uczestnicy dostają w tajemniczych torbach. "Państwo pytają ciągle"

"Jeden z dziesięciu" zdecydowanie nie jest teleturniejem, w którym wygrać można spektakularną kwotę. Zwycięzca "zwykłego" odcinka otrzymuje bowiem pięć tysięcy złotych. Znacznie więcej można zgarnąć dzięki wygranej w wielkim finale, laureat może liczyć na 40 tysięcy złotych, natomiast zdobywca największej liczby punktów na dziesięć tysięcy. Dodatkową nagrodą dla każdego zwycięzcy jest pobyt w luksusowym hotelu oraz torba z upominkami, którą otrzymują wszyscy finaliści. Uczestnicy oraz widzowie od dawna byli ciekawi, co kryją paczki rozdawane przez hostessę Sylwię Toczyńską. W jednym z odcinków teleturnieju Tadeusz Sznuk uchylił rąbka tajemnicy. - Te pamiątki, ponieważ państwo pytają ciągle, to eleganckie zegarki - zdradził gospodarz "Jednego z dziesięciu".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.