Joanna Kurska pożegnała się z "Pytaniem na śniadanie" jeszcze za czasów poprzedniej władzy, gdy prezesem stacji został Mateusz Matyszkowicz. Wokół żony Jacka Kurskiego zrobiło się głośno, gdy ujawniono jej horrendalne zarobki, jakie miała otrzymywać w TVP. Kurska wydała oświadczenie, gdzie zaprzeczyła doniesieniom, a ostatecznie stacja zabrała głos w tej sprawie, wyjaśniając, ile zarobiła. Po zmianie władzy TVP przechodzi rewolucję. Dotyczy ona także "Pytania na śniadanie". Niedawno poznaliśmy dwa nowe duety prowadzących, pożegnano się też ze sporą częścią starej gwardii. Co o tym wszystkim myśli Joanna Kurska?
Joanna Kurska w rozmowie z "Faktem" nie szczędziła słów. Według niej zwolnienia w śniadaniówce to brak szacunku dla jej fanów. Nie wróży ona wysokiej oglądalności programowi. "Przegrani niczego nie zbudują" - zaczęła. "'Pytanie na śniadanie' było gigantem, zjawiskiem, najchętniej oglądanym programem śniadaniowym. Na to, czy widzowie kochają dany program, czy nie, składa się wiele czynników. Nie będę zdradzać jednak recepty na sukces, choć każdy uważa, że zna się na telewizji" - powiedziała.
Prowadzący są bardzo ważni, choć nie najważniejsi. Jeśli wymienia się bez powodu ukochane twarze, to świadczy o braku szacunku do widzów. To nieprofesjonalny ruch, który z pewnością odbije się na ratingu. Wielka szkoda dla programu. "Pytanie" zostało przez nas odmłodzone, wprowadziliśmy piękne, młode twarze, ciepłe i sympatyczne osoby, na które czekało się co dzień w setkach tysięcy polskich domów - kontynuowała.
Joanna Kurska przyznała, że nie widziała wydania z jedną z nowych par prowadzących, Robertem Stockingerem i Joanną Górską, jednak uważa, że zatrudnianie osób znanych z konkurencyjnego programu "Dzień dobry TVN" nie jest dobrym posunięciem. "Nie widziałam programu z Joanną Górską i Robertem Stockingerem, jestem w USA, nie oglądam więc polskiej telewizji, tutaj raczej śledzę kampanię Donalda Trumpa. Widziałam za to same negatywne komentarze na profilu 'Pytania'. Widzowie odwracają się od ukochanej śniadaniówki" - powiedziała w rozmowie z "Faktem". Dalej padły ostre słowa.
Jeśli zatrudnia się do programu wyważonego, ale jednak bliższego wartościom tradycyjnym i konserwatywnym, zblazowane, nieszczere twarze przegranego plastikowego "Dzień dobry TVN", to jest to jawne działanie na szkodę TVP.
Na koniec powiedziała, że według niej to, co się dzieje, prowadzi do upadku stacji. Przytacza komentarze niezadowolonych widzów. "Wystarczy poczytać, co mówią widzowie pozbawieni swojej ulubionej śniadaniówki. Lepiej niż oni bym tego nie powiedziała" - skwitowała.
Iza Miko odezwała się do fanów i nagle... wyjęła sztuczne zęby. Pokazała, jak wygląda bez nich
Zalewski bez hamulców na Fryderykach. Zażartował z Prokopa na oczach całej Polski
Grafiki Damięckiej o macierzyństwie wywołały lawinę emocji. "Popłakałam się"
Kwaśniewska została zapytana, jakim zięciem jest Badach. Jej reakcja mówi wszystko
Gigantyczna wpadka w TV Republika. "Teraz zbierają na korepetycje z geografii"
Marta Nawrocka zamieściła prywatny kadr z mamą. Podobieństwo jest uderzające
Tak Marta Nawrocka wyglądała kilka lat temu. Syn opublikował prywatne zdjęcie
Rodzina Łukasza Litewki opublikowała list otwarty. "Pisanie tych słów nie przychodzi nam z łatwością"
Internauta oburzony kreacją Gąsiewskiej na komunię kuzyna. "Strój do klubu nocnego". Aktorka zareagowała. I to jak!