"Rolnik szuka żony". Miny Marty Manowskiej mówiły same za siebie. Nie mogła uwierzyć w to, co słyszy

Za nami finał jubileuszowego sezonu programu "Rolnik szuka żony". Słowa, które padły podczas finału zaskoczyły nawet samą prowadzącą. Marta Manowska nie ukrywała emocjonalnych reakcji. Zobaczcie, jak wyglądał finał.

Marta Manowska z programem "Rolnik szuka żony" związana jest od samego początku, czyli od 2014 roku. To ona towarzyszy uczestnikom na każdym etapie ich przygody i wraz z nimi przeżywa trudne emocje. To właśnie za ogromne ciepło i empatię widzowie tak bardzo ją pokochali i nie wyobrażają sobie nikogo innego w roli prowadzącej ten format. W finałowym odcinku jubileuszowej edycji programu nawet doświadczona prowadząca była zdziwiona tym, co słyszy. Jej miny mówią same za siebie. Emocje sięgały zenitu.

Zobacz wideo Marta Manowska opowiada o ślubach w "Rolnik szuka żony" i "Sanatorium miłości". Dlaczego nie uczestniczy we wszystkich? "Jest mi bardzo przykro"

Finał "Rolnik szuka żony". Marta Manowska nie mogła uwierzyć w to, co słyszy. Tak wyglądał finał

Za nami finał programu "Rolnik szuka żony" i już wiadomo, że przetrwała tylko jedna para, co bardzo zaskoczyło widzów. Jak się okazuje, Anna nadal pozostaje w relacji z Jakubem. - Włożyliśmy w to uczucia, zaufanie, też dużo szczerości i to zaowocowało tym, że dzisiaj tworzymy naprawdę fajną relację z Anią - podkreślił uczestnik.

Największym zaskoczeniem był rozpad związku Artura i Sary, bo to właśnie im widzowie wróżyli wspólną przyszłość. Rolnik zakończył tę relację, bo jego uczucie się wypaliło. - Poczułem, że to było zauroczenie, za szybko to się działo. Już poczułem to wcześniej, myślałem, że to mi przejdzie, ale nie przeszło, od razu powiedziałem Sarze, jaka jest sytuacja i zakończyliśmy to. Stwierdziłem, że nie ma sensu dalej się męczyć. Minęły te uczucia - wyznał Artur.

'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska fot. screen TVP VOD

Marta Manowska na wyznania uczestników reagowała szczerze i spontanicznie, a miny prowadzącej już są hitem w sieci. - Ja się dziwię, że potrafisz szybko z tego zejść. Tak jakby tego w ogóle nie było, a było dużo - oceniła wyznania Artura. W podsumowaniu programu Manowska podkreśliła, że sama była zaskoczona słowami rolników, dlatego jej reakcje były tak emocjonalne.

Nie inaczej było podczas rozmowy z Dariuszem i Nikolą, których relacja rozpadła się z hukiem. Kiedy okazało się, że rolnik napisał do innej kandydatki, Nicola zalała się łzami, a rolnik w ogóle nie odczuwał, że postąpił niewłaściwie. 

Przykre jest to, że napisałeś do Natalki... Chciałabym to zawiesić w tym miejscu... - stwierdziła Manowska.

'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska fot. screen TVP VOD

"Rolnika szuka żony". Marta Manowska nie mogła uwierzyć w słowa Waldemara

Zaskoczeniem dla Marty Manowskiej były także słowa Waldemara. Relacja rolnika także nie przetrwała i ostatecznie rozstał się z Ewą. W finale uczestniczka wyznała, że odkryła jego zupełnie nowe oblicze. Miał na nią krzyczeć i podnosić głos. Zarzucał także Ewie, że nie okazuje mu czułości. Co ciekawe zgodnie z przewidywaniami widzów Waldemar związał się z Dorotą. Podczas rozmowy z Martą Manowską rolnik nie krył swojej złości w stosunku do Ewy, co wprawiło prowadzącą w osłupienie. - Ty jesteś zły o co? Że to nie wyszło? Czemu Ty jesteś zły? - dopytała Manowska. Waldemar podkreślił, że Ewa nie okazywała mu czułości.

Nie wierzę! - podsumowała Marta Manowska.

'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska'Rolnik szuka żony'. Marta Manowska fot. screen TVP VOD

 
Więcej o:
Copyright © Agora SA