W grudniu bieżącego roku minie dokładnie 14 lat od zakończenia emisji premierowych odcinków uwielbianego przez widzów serialu "Rodzina zastępcza". Produkcja łącznie liczyła 329 epizodów. Nie wszyscy fani serialu wiedzą jednak, że nagrania realizowane w profesjonalnym studiu były tylko przez rok. Kolejne odbywały się w prawdziwym domu. Co dziś się z nim dzieje?
Serial przez dziesięć lat cieszył się niesłychaną popularnością. Widzowie z zaciekawieniem śledzili kolejne perypetie bohaterów. Pierwsze zdjęcia powstały w wytwórni. Rok później zapadła decyzja, by plan filmowy zorganizować w domu - Mieliśmy tam takie dość teatralne dekoracje, które po nagraniach były rozbierane i składane. Po jakimś czasie się niemalże rozpadły i producenci wpadli na pomysł, żeby kręcić w naturalnych wnętrzach - opowiadała scenografka Inez Bodył-Plaskota w rozmowie z serwisem Noizz.pl.
Słynny dom znajduje się przy ulicy Frezji w Warszawie. Gdy zakończono produkcję "Rodziny zastępczej" budynek został wystawiony na sprzedaż. Jak się okazuje, posiadłość została zakupiona przez dużą rodzinę, bardzo podobną do tej serialowej. Podobno jej członkowie byli wielkimi fanami produkcji i wprost marzyli, by zamieszkać dokładnie w tym domu. W mediach społecznościowych poratlu Noizz.pl zostało opublikowane nagranie, które ukazuje, w jakim stanie obecnie jest posiadłość. Trzeba przyznać, że od zakończenia nagrań niewiele się zmieniła.
Choć ostatni klaps na planie "Rodziny zastępczej" zapadł już dawno temu, to fani serialu dalej uwielbiają tę produkcję, a powtórki odcinków mogą oglądać w telewizji. Serialowa Alutka wspominana jest przez nich do dziś. Niedawno Joanna Trzepiecińska, która wcielała się w jej postać, wybrała się na jeden z branżowych eventów. Trzeba przyznać, że od czasu emisji serialu prawie w ogóle się nie zmieniła. Pozbyła się jedynie grzywki. Zdjęcie możecie zobaczyć TUTAJ.
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Damięcka z wymownymi grafikami na Wielkanoc. "Brakuje mi słów"
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"
Dzieci Williama i Kate na wielkanocnym nabożeństwie. Pojawiły się publicznie pierwszy raz od miesięcy
Adam Woronowicz został zapytany o stratę córki. Przez wiele lat nie poruszał tego tematu
Pierwsza taka sytuacja w historii "Mam talent!". Jurorzy złamali zasadę
Niecodzienne dekoracje u Kurzopków na Wielkanoc. Pomysł z serwetkami przyciąga uwagę