"Familiada" nadawana jest już od blisko trzech dekad i od początku prowadzi ją niestrudzony Karol Strasburger. Teleturniej przyzwyczaił nas już nie tylko do sucharów gospodarza, ale i nietypowych odpowiedzi. Stres w połączeniu z kamerami z całą pewnością robi swoje, przez co uczestnicy na przestrzeni lat zaliczyli niejedną wpadkę na wizji. A co z samym prezenterem? W jednym z odcinków był na tyle roztargniony, że zmarnował kilka cennych sekund uczestników w finałowej rozgrywce.
W jednym z odcinków "Familiady" zaabsorbowany rozgrywką Strasburger nie zauważył, że po zadaniu pytania odpowiedź... już padła. Jak to wyglądało? W pierwszej rundzie finału zadał uczestniczce pytanie - "Co mówimy, gdy czegoś nie usłyszymy?". Kobieta od razu odpowiedziała "jeszcze raz". Roztargniony Strasburger zrozumiał tę odpowiedź opacznie i ponownie zadał uczestniczce to samo pytanie, jednocześnie marnując jej cenne sekundy w rozgrywce.
Na szczęście wpadka prowadzącego nie wpłynęła na ostateczny wynik uczestniczki, a za wtopę od razu przeprosił. Pod udostępnionym fragmentem programu, który pojawił się w serwisie YouTube, widzowie zażartowali z prowadzącego. Jeden z internautów stwierdził - nawiązując do sucharów Strasburgera - że to jedyny żart, który mu wyszedł. "Pierwszy żart, który mu wyszedł", "On to zrobił specjalnie", "Świetne i słodkie" - czytamy.
"Familiada" potrafi obnażyć braki w wiedzy nawet u osób, które powinny być ekspertami w danej dziedzinie. Niedawno do programu wybrała się grupa bibliotekarek. Uczestniczki zostały poproszone o wymienienie najpopularniejszych sztuk Szekspira. Jako pierwsze padło "Romeo i Julia". Kolejno bibliotekarki wskazały "Hamleta", "Makbeta" i... na tym się skończyło. "Ja pozwolę sobie nie odpowiedzieć. Mam nadzieję, że mnie nie zwolnią" - powiedziała wyraźnie zakłopotana jedna z uczestniczek. "Chodzi mi po głowie 'Król (Lear - red.)', ale nie pamiętam jego imienia..." - przyznała kolejna z pracownic biblioteki. Wejdźcie tutaj, aby dowiedzieć się, jak bibliotekarki wybrnęły z sytuacji.
Nie żyje Stanisław Pąk. Ceniony aktor zmagał się z nowotworem
Nie żyje Przemysław Branny. Aktor i pieśniarz miał 55 lat
Tusk wbił szpilę Nawrockiemu. W komentarzach burza
Elon Musk nagle porzucił partnerkę, z którą ma czwórkę dzieci. Pokazała wiadomości, które jej wysyłał
"Uśmiercili" Omenę Mensah, a Brzoska nie wytrzymał. Tak zareagował rozjuszony miliarder
W obu "Lalkach" jest się do czego przyczepić. Jedną chciałam przerwać w połowie
Irlandzka modelka była przerażona przed przeprowadzką do Polski. Jedna rzecz bardzo ją zaskoczyła
Aktorka komentuje kosmiczne zarobki Bianki Chajzer za "Ukrytą prawdę". "To jest abstrakcja"
Dorota Chotecka pokazała zdjęcie sprzed lat. Ale zmiana! Poznalibyście ją dzisiaj?