Prezenterka "DDVN" zaliczyła GROŹNY upadek na wizji. "Płakałam"

Podczas emisji na żywo może zdarzyć się wszystko. Ostatnio przekonała się o tym prezenterka "Dzień dobry TVN".

Wpadki w telewizji na żywo nie są rzadkością. Na wizji łatwo o niespodziewane wypadki czy śmieszne sytuacje. Prezenterzy z reguły nie mają dokładnego planu, którego muszą się trzymać. Wiele tego typu potknięć przechodzi do historii. Ostatnio w tarapaty wpadła Żaneta Rosińska, która zdobyła popularność w "Dzień dobry TVN". I to dosłownie. Prezenterka pogody zaliczyła nieprzyjemny upadek. Mogło być groźnie!

Zobacz wideo Rozenek przeżyła chwile grozy. Mogła liczyć na pomoc syna

Prezenterka "Dzień dobry TVN" zaliczyła nietypową wpadek. Wyglądało niebezpiecznie?

W programie "Dzień dobry TVN" nie brakuje także prognozy pogody. W ostatnim czasie, z uwagi na dobrą pogodę, prezenterzy przenieśli się na zewnątrz. Tak też zrobiła Żaneta Rosińska, która 3 października opowiadała o placu zabaw dla dzieci, na którym aktualnie się znajdowała. Prezenterka postanowiła sama przetestować to miejsce. Bez wahania weszła na trampolinę. Niestety, skończyło się to fiaskiem. Pogodynka straciła równowagę i się przewróciła. Fragment śniadaniówki został zamieszczony na Instagramie.

 

"W telewizji na żywo wszystko może się wydarzyć. Obiecuję, że więcej fikołków już nie wywinę, ale jak sami państwo widzą, prezenterzy pogody to prawie jak kaskaderzy" - skomentowała całą sytuację Rosińska. Widzowie podeszli do tego z uśmiechem. "To tak fajnie wyszło", "Ale mikrofonu nie puściła, pełna profeska", "Trzeba mieć dystans do siebie" - czytamy w sekcji komentarzy. "Płakałam po tym ze śmiechu cały dzień" - dodała Rosińska. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Nie jest to pierwsza wpadka w "Dzień dobry TVN"

Wpadki w telewizji na żywo zdarzają się bardzo często. Nierzadko prezenterzy są zaskoczeni słowami gości. Nie spodziewają się, że uczestnicy programów mogą nieźle namieszać. Jakiś czas temu w "Dzień dobry TVN" pojawiła się Małgorzata Ostrowska. Kobieta bez wahania wypowiedziała wulgaryzm. "Nie wiem, czy cenzura to puści, ale w Poznaniu można całkiem bezkarnie sobie popie*dolić, czyli poplotkować i nie jest to absolutnie żaden wulgaryzm - zdradziła artystka. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJZOBACZ TEŻ: Prokop nie odpuścił w "DDTVN". "Edwardzie Miszczaku...". Wellman dodała swoje

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.