Wpadka Steczkowskiej w "The Voice of Poland". Wszystko zarejestrowały kamery

Rozpoczęła się nowa edycja programu "The Voice of Poland". Jedną z jurorek została Justyna Steczkowska. Nie obyło się bez małej wpadki.

Niedawno rozpoczął się nowy sezon słynnego show "The Voice of Poland". W rolach jurorów po raz kolejny widzowie mogli zobaczyć Justynę Steczkowską, Marka Piekarczyka, Lanberry oraz Barona i Tomsona. Znani wokaliści jak zwykle rozbrajali fanów swoimi żartobliwymi komentarzami. Steczkowska od zawsze zawzięcie walczy o uczestników z dużymi zdolnościami. Czasem jednak musi poradzić sobie z porażką. W ostatnim odcinku z jej ust padły zaskakujące słowa. Wpadkę zarejestrowały kamery. Kobieta szybko się zreflektowała. Było jednak za późno.

Zobacz wideo Lanberry o trudnych momentach w "The Voice of Poland". "Był taki żal"

Justyna Steczkowska zaliczyła wpadkę w "The Voice of Poland"

Justyna Steczkowska była zachwycona występem pewnego młodego uczestnika. Od razu wcisnęła czerwony guzik. Nie da się ukryć, że bardzo zależało jej, aby mężczyzna trafił do jej drużyny w "The Voice of Poland". Takie same odczucia miał również Marek Piekarczyk. Ostatecznie 17-letni uczestnik postanowił wybrać wokalistę na swojego opiekuna. Steczkowska nie mogła się z tym pogodzić. Zawiedziona tą decyzją, próbowała ją zmienić. W pewnym momencie padły dziwne słowa.

 

"Ale to ja mam syna w siedemnastym wieku" - wyznała Steczkowska. Po chwili dotarło do niej, co powiedziała. Szybko zrozumiała, że zaliczyła wpadkę. Ze śmiechem wytłumaczyła, że chodziło o to, że jej syn ma 17 lat i z tego względu mogłaby dobrze porozumieć się z uczestnikiem w tym samym wieku. "Słyszałeś, co ja powiedziałam?" - zwróciła się do Tomsona. Publiczność nie posiadała się ze śmiechu. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii na górze strony.

Widzowie "The Voice of Poland" węszą spisek. Chodzi o fryzjera Steczkowskiej

Po ostatnim odcinku "The Voice of Poland" widzowie zaobserwowali niepokojącą sytuację. Jednym z uczestników był Łukasz Darłak. Wykonał piosenkę "Jeden moment" zespołu Pectus. Mężczyzna przeszedł dalej i trafił do zespołu Justyny Steczkowskiej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ta dwójka znała się już wcześniej. Okazało się, że Darłak jest fryzjerem, który co jakiś czas obsługuje siostrę piosenkarki. Fani od razu wyczuli spisek. Na profilu programu na Facebooku pojawiło się dużo negatywnych komentarzy. "Pani Magda Steczkowska niejednokrotnie pokazywała go na swoich social mediach", "Fryzjer poszedł do Justyny, bo jej siostra się tam czesze" - pisali widzowie. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJZOBACZ TEŻ: Ramówka TVP. I nagle wchodzi Justyna Steczkowska, cała w panterkę. Spójrzcie na ten kaptur

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.