Sylwia Peretti wzięła udział w "Kuchennych rewolucjach". "Jedno z gorszych doświadczeń w moim życiu"

Kilkanaście lat temu Sylwia Peretti wraz z mężem prowadziła restaurację. Oboje zdecydowali się na udział w "Kuchennych rewolucjach". Jak się okazało, był to duży błąd.

"Kuchenne rewolucje" Magdy Gessler pomogły wielu restauracjom. Właściciele pod czujnym okiem restauratorki przeprowadzali kompletną metamorfozę swoich knajp. Znaczna część z nich osiągnęła sukces i ma się dobrze. Niestety, pojawiły się także przypadki, w których przemiana okazała się kompletną katastrofą, a sami właściciele pożałowali, że zgodzili się na udział w programie. Takim przykładem była restauracja "U Jędzy", którą 12 lat temu prowadziła "królowa życia" Sylwia Peretti wraz z mężem. Metamorfoza, która miała być spełnieniem ich wszystkich marzeń, poniosła sromotną porażkę.

Zobacz wideo Sylwia Peretti została okradziona przez znajomego!? "Ukradł mi całą biżuterię, wszystkie zegarki"

Sylwia Peretti wystąpiła w jednym z odcinków "Kuchennych rewolucji"

Sylwia Peretti dała się poznać jako uczestniczka "Królowych życia". Widzowie kojarzą ją z luksusowym stylem i wystawnym życiem. Mało kto wie, że przed laty Peretti miała poważne problemy. Wraz z mężem prowadziła restaurację - karczmę "U Jędzy". Biznes nie przynosił jednak zysków. Sylwia szukała pomocy u Magdy Gessler. Prowadząca "Kuchennych rewolucji" postanowiła przeprowadzić rewolucję w knajpie. Wówczas żadna ze stron nie wiedziała, że całe przedsięwzięcie okaże się katastrofą. Sama Peretti niechętnie wypowiada się na ten temat. Gdy jednak to robi, w chłodny sposób opowiada o przykrym doświadczeniu. "To było jedno z gorszych doświadczeń w moim życiu. Było to chyba 12 lat temu, więc troszkę czasu już minęło. Byłam młodą dziewczyną, która z byłym mężem zainwestowała naprawdę spore pieniądze w to, żeby w tę restaurację stworzyć, żeby działać w tej branży (...)" - wyznała w wywiadzie z Plotkiem. Była również załamana przez sposób, w jaki została wykreowana w programie.

 Pomyślałam, że fajnie będzie, jeśli poproszę panią Magdę o pomoc. No i bardzo się pomyliłam. Nie tylko w stosunku do niej, do programu, ale także do telewizji. Do tego, jak zostałam przedstawiona i co się później wydarzyło. To nie jest przecież tajemnicą, że rewolucja się nie udała" - wyznała jakiś czas temu w rozmowie z Plotkiem.

Sylwia Peretti 'Kuchenne rewolucje'Sylwia Peretti 'Kuchenne rewolucje' screen

Sylwia Peretti bardzo żałowała, że zdecydowała się na udział w programie. Nie podobało jej się to, że program przedstawił ją w negatywny sposób. Uważała, że przyczyniło się to do porażki. "Zostałam przedstawiona jako naprawdę zarozumiała, wredna małpa, która pozjadała wszelkie rozumy, a tak nie jest" - stwierdziła. Dodała, że była to dla niej nauczka, aby nikomu nie ufać. Celebrytka podkreśliła, że nawet gdy chciała poprawić jedno z ujęć, producenci się nie zgodzili. "Miałam szansę porozmawiać w momencie, gdy był ostatni klaps i zakończyliśmy nagrania. I jej powiedziałam: Dlaczego tak zrobiła? Dlaczego tak się zachowała. Przecież widzi, jak jest i tak dalej (...). Teraz już za późno. Już nie ma jak wrócić do tego... Spoko, czyli można komuś tak o, spierniczyć życie, firmę i zrobić dobry program" - wyznała w rozmowie. Wkrótce po emisji odcinka restauracja została zamknięta. Sama Peretti po jakimś czasie zdecydowała się na rozwód z drugim mężem. Kompletnie zmieniła branżę, w której pracowała. Nie zmienia to jednak faktu bolesnych wspomnień. Więcej zdjęć Sylwii Peretti znajdziecie w galerii.

"Kuchenne rewolucje". Restauracja Sylwii Peretti przeszła metamorfozę. Celebrytka nie była zadowolona

Sylwia Peretti wspominała także moment, w którym Magda Gessler odwiedziła restaurację po jakimś czasie. Właściciele zapewnili restauratorkę, że poza nazwą, która nie została zmieniona, wszystko było zrobione tak, jak życzyła sobie tego Gessler. Peretti wyznała, że pomimo tego, restauratorka nie była zadowolona. Ponadto żadne z dań jej nie smakowało. Właściciele przyznali się do kilku błędów, jednak wciąż liczyli, że prowadząca "Kuchennych rewolucji" doceni ich starania. Pomimo całej metamorfozy, Magda Gessler postanowiła nie wystawiać rekomendacji. Wobec tego przemiana się nie udała. Niedługo po zamknięciu karczmy "U Jędzy" w tym samym miejscu pojawiła się inna restauracja, "Mario". Obecnie cieszy się dużą popularnością. Klienci oceniają ją bardzo wysoko. ZOBACZ TEŻ: Sylwia Bomba skomentowała śmierć syna Sylwii Peretti. Odniosła się do hejtu

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.