Droga do związku Tomka i Kasi nie była łatwa. Rolnik początkowo wybrał inną kandydatkę. Później dał szansę Kasi. Dziewczyna, mimo ostrzeżeń widzów, zgodziła się wejść z nim w relację. Jednak parę dni temu internauci zaczęli tworzyć teorię na temat ich rozstania. Do tej pory para regularnie publikowała treści w mediach społecznościowych. Gdy z ich profili na Instagramie nagle zniknęły wszystkie wspólne fotografie, fani zorientowali się, że coś może być na rzeczy.
To jeszcze nie koniec. W dniu walentynek Kasia z programu "Rolnik szuka żony" zostawiła na Instagramie poważny trop. Dodała zdjęcie, z którego wynikało, że dziewczyna celebruje dzień zakochanych w gronie znajomych, a nie ukochanego chłopaka, co jeszcze bardziej podsyciło plotki. Teraz wszystko jest już jasne. Założenia internautów okazały się prawdziwe. W rozmowie z portalem Echo Dnia, Tomek i Kasia oficjalnie potwierdzili rozstanie.
Początkowo fani tylko domyślali się, że ich związek nie przetrwał próby czasu, ponieważ oboje usunęli z sieci wszystkie wspólne zdjęcia, my otrzymaliśmy potwierdzenie tych informacji od samych zainteresowanych - czytamy na portalu Echo Dnia.
Według informacji portalu Echo Dnia, Kasia i Tomek nie zamierzają wypowiadać się publicznie na temat rozstania oraz wzajemnie obrzucać się winą za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spodziewaliście się takiego obrotu spraw?
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"