Agnieszka Kotońska znana z programu rozrywkowego TTV "Gogglebox. Przed telewizorem", zdradziła, co sądzi o nowej pracy prezenterki telewizyjnej Małgorzaty Rozenek w "Dzień Dobry TVN". Czy darzy ją sympatią? Wbrew pozorom, jak przyznała gwiazda hitu TTV, mają ze sobą coś wspólnego.
Małgorzata Rozenek ostatnio spełniła jedno ze swoich największych marzeń i została prowadzącą programu śniadaniowego "Dzień Dobry TVN". Widzowie są nieco podzieleni. Jedni wytykają jej błędy, inni natomiast chwalą za merytoryczne przygotowanie. Małgorzata Rozenek cały czas mocno nad sobą pracuje i nie chodzi tutaj tylko o treningi na siłowni. Gwiazda pozbyła się już m.in. nawyku ciągłego odgarniania włosów i przestała czytać pytania z kartki. Ponadto postanowiła także skorzystać z pomocy specjalisty i udała się do logopedy.
Teraz na temat nowej pracy Małgorzaty Rozenek, wypowiedziała się Agnieszka Kotońska. Celebrytka znana jest widzom z popularnego programu "Gogglebox. Przed telewizorem". Nie szczędziła pochwał gwieździe TVN.
Trzymam za nią bardzo mocno kciuki i chcę, żeby kobieta frunęła, jak najwyżej - powiedziała.
Dodała również, że prowadząca "Dzień Dobry TVN" jest dla niej dużą inspiracją. Dostrzega w niej także pewne podobieństwa do siebie. Chodzi o intensywność ćwiczeń i życie domowe.
Uwielbiam ją. Patrzę, jak ćwiczy, jak się zmienia, jak wychowuje tych synów i tego swojego Radzia ukochanego, jak ja mojego Artura. W tym akurat jesteśmy do siebie podobne - wyznała Agnieszka Kotońska, w rozmowie z Party.pl.
Agnieszka Kotońska w ostatnim czasie przeszła sporą metamorfozę. Gwiazda pozbyła się nadwagi. Swoimi efektami chętnie dzieli się w mediach społecznościowych, podobnie jak Małgorzata Rozenek.
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"
Paweł Małaszyński niemal stracił przełomową rolę. "Mnie początkowo w ogóle nie chciano"
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
Będzie drugi ślub Michała Wiśniewskiego i Mandaryny? Muzyk rozwiał wątpliwości