"Ślub od pierwszego wejrzenia". Oliwia zdradza szczegóły podziału opieki nad synem. "Chorował" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Oliwia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" odniosła się do doniesień w związku z brakiem porozumienia z Łukaszem. Wyjaśniła także, jak dzielą się opieką nad synem.

Oliwia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" tworzyła z Łukaszem idealną parę. Niestety, po zakończeniu programu i przyjściu na świat ich syna Franka relacje rodziców znacznie się pogorszyły. Postanowili złożyć do sądu pozew rozwodowy i zdecydowali się zakończyć związek. Według medialnych doniesień ciągle mieli problemy z dojściem do porozumienia, ale w końcu udało im się dogadać. Sprawę skomentowała nawet mama Łukasza. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ. Teraz postanowiła zabrać głos sama zainteresowana. 

Zobacz wideo "Ślub od pierwszego wejrzenia". Wydawało się, że te pary przetrwają

Paulina Młynarska, Tola Szlagowska, Adam StrycharczukPorzucili show biznes i wyjechali. Adam Strycharczuk jest kelnerem na Islandii

Oliwia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" komentuje doniesienia na swój temat. Padły mocne słowa

Kobieta w rozmowie z Plotkiem skomentowała całe zamieszanie wokół medialnych doniesień związanych z opieką nad synem.

Pragnę sprostować kilka rzeczy. Informacje o rzekomym utrudnianiu Łukaszowi kontaktów z synem były nieprawdziwe. Wcześniejsze publikacje były zwyczajną burzą w szklance wody, bazującą na domysłach i komentarzach randomowych użytkowników social mediów i artykułów powstałych na ich kanwie. Uważam, że dziecko potrzebuje wielu wzorców i ja nigdy nie miałam na celu dyskryminowania praw ojca w tej kwestii - podkreśliła.

Następnie dodała, że zdrowie dziecka zawsze było dla niej najważniejsze i kiedy lekarze odradzali jej podróżowania z synem, słuchała ich.

Gdy Franek był dużo młodszy, sporo chorował. Pokonanie każdego zakażenia czy infekcji było nie lada wyzwaniem. Zawsze szanowałam postanowienia sądu dotyczące opieki nad dzieckiem. W momentach, kiedy zdrowie mojego syna było na szali, nie chciałam, aby dziecko podróżowało i zmieniało otoczenie, co doradzili mi również specjaliści zaangażowani w leczenie naszego syna. Zdrowie dziecka było dla mnie ważniejsze niż podążanie za przepisami, które nie uwzględniają sytuacji awaryjnych.

Oliwia nie chciała komentować relacji z Łukaszem, ponieważ aktualnie trwa sprawa rozwodowa. Jednak stwierdziła, że życzy mężczyźnie jak najlepiej.

Więcej o: