Na początku czerwca w opublikowanym na Instagramie poście Joanna i Krzysztof Ibiszowie ogłosili, że spodziewają się dziecka. Do wpisu para dodała zdjęcie, na którym żona dziennikarza prezentuje zaokrąglony ciążowy brzuch. Niedawno prowadzący "Tańca z Gwiazdami" poinformował, że z ukochaną chodzą na zajęcia do szkoły rodzenia. Teraz nadszedł czas na przygotowanie mieszkania.
Krzysztof Ibisz aktywnie prowadzi instagramowe konto i chętnie dzieli się z internautami ciekawostkami z życia zawodowego oraz prywatnego. Tym razem prezenter pochwalił się kolejnym etapem przygotowań do powitania na świecie nowego członka rodziny.
U nas wielkie sprzątanie przed przybyciem dziecka - napisał Ibisz.
Na InstaStories zaprezentował, jak po uporządkowaniu wygląda cześć jego szafy. Na zdjęciu widać niewiele rzeczy, które zostały starannie złożone i posegregowane, ale opis sugeruje, że sporo przedmiotów zniknęło z mieszkania.
Mniej rzecz = więcej dobrej energii - dodał.
Dziecko Ibiszów, które niebawem pojawi się na świecie, będzie trzecią pociechą dziennikarza. Z poprzednich związków prezenter ma dwóch synów - 23-letniego Maksymiliana i 16-letniego Vincenta.
Joanna jest jego trzecią żoną. Zaczęli się spotykać dwa lata temu. W rozmowie z Izabelą Janachowską Ibisz powiedział, że zakochał się w lekarce niemal od pierwszego wejrzenia. Nie zwlekał także z oświadczynami. Para na ślubnym kobiercu stanęła w połowie sierpnia ubiegłego roku.
Presley Gerber nie żyje. Syn Cindy Crawford miał 27 lat
Holland zabrała głos w sprawie nowej "Lalki". Mówi o jednym problemie
Aleksander M.-B. spowodował wypadek. Muzyk w końcu usłyszał zarzut
Znana jest prawdopodobna przyczyna śmierci Presleya Gerbera
Nawrocka niczym Brigitte Macron. Ekspertka wyłapała jednak wpadkę. "Może wyglądać jak źle dobrana bielizna"
Córka Andrzeja Dudy miała kolizję pod Kielcami. Trafiła do szpitala
Obraził Agnieszkę Gozdyrę i szybko pożałował. Dziennikarka pokazała wiadomości hejtera
Szczegóły kolizji Kingi Dudy. Mamy komentarz policji
Widzowie "Tańca z gwiazdami" grzmią o faworyzowaniu Kuny. Terrazzino: To jest bardzo trudne