Tamara Gonzalez Perea zjawiła się w ostatnim odcinku "Sprawy dla reportera" jako "terapeutka uzdrawiania dźwiękiem". Po tym, jak odrzuciła na bok karierę w mediach, skupiła się na rozwoju duchowym oraz zajęła tzw. soul couchingiem. I choć od emisji minął prawie tydzień, to o jej "występie" do tej pory jest głośno. Internauci śmieją się z celebrytki, o czym przeczytacie TUTAJ. My za to skontaktowaliśmy się z Magdaleną Chorzewską, zawodową psycholożką, by dowiedzieć się, czy działania Tamary są szkodliwe dla chorych osób, które porzucają leki i medycynę na rzecz magicznych przedmiotów.
Gonzalez Perea sprzedaje w swoim sklepie "uzdrawiające kryształy", które, jak sugerują ich opisy, mają zapobiegać np. nowotworom i pomagać w stanach lękowych. Swoimi teoriami podzieliła się na antenie TVP w czwartkowy wieczór. Według przeprowadzonych badań w zeszłym roku każdy z odcinków "Sprawy dla reportera" przyciągał przed telewizory ponad półtora miliona osób. Istnieje więc ryzyko, że jakaś część widzów uwierzy w uzdrawiającą moc czaszek czy innych magicznych bibelotów oferowanych przez celebrytkę. Oto co Magdalena Chorzewska sądzi o zachowaniu Tamary:
Pani Tamara oferuje usługi, które trafiają do ludzi borykających się z chorobami śmiertelnymi, z tragediami życiowymi, zmęczonych leczeniem i brakiem efektów. Takie osoby czują się bezradne. Boją się o siebie, swoje dzieci czy bliskich, więc są w stanie uwierzyć w każdą obietnicę, która złagodzi ich cierpienie. Bardzo łatwo obudzić w takich osobach nadzieję, za którą słono płacą - powiedziała w rozmowie z Plotkiem psycholożka.
Ekspertka przestrzega przed tym, by zachować zdrowy rozsądek i nie wierzyć, że coś takiego może zastąpić medycynę. Opisała też szkodliwość działania byłej blogerki:
Rozumiem, że prywatnie pani Tamara może grać na bębnach w trudnych momentach, wierzyć w moc kryształowych czaszek, ale sprzedawanie szamańskich usług, tytułowanie się "terapeutką" i karmienie ludzi bredniami jest dla mnie po prostu zwykłym żerowaniem na cudzym nieszczęściu - podkreśliła w rozmowie z nami.
Chorzewska zwróciła też uwagę na to, że "przez takich samozwańczych terapeutów (nie ma to nic wspólnego z psychologią) nasze społeczeństwo ma później ograniczone zaufanie do specjalistów". Wymieniła tu nie tylko psychologów i psychiatrów, lecz także onkologów. "Skoro czaszka ma leczyć nowotwory" - podsumowała gorzko.
Problem Tadeusza Rydzyka. Potrzebuje milionów złotych, ale ma plan. Jaki? Sprytny
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Tak Damięcka podsumowała rocznicę katastrofy smoleńskiej. "Trafne do bólu"
Ofiary Epsteina uderzyły w Melanię Trump. Jej oświadczenie rozpętało burzę
Bosacka gorzko o tym, co ją spotkało. "Z dnia na dzień dostałam od losu mocno w pysk". Dalej jeszcze mocniej
Sędzia Anna Maria Wesołowska ostro o Nawrockim. Wtem wspomniała o Biblii... dla policji
Kwaśniewska pokazała kadry z rodzinnego wyjazdu. Wszyscy patrzą na jej mamę. "Pierwsza dama była tylko jedna"
Książulo zmaga się z uciążliwą chorobą. "Jest tragedia. Pół gęby mnie boli"
Zapytaliśmy Dodę o kolejny rozwód Wiśniewskiego. "Byłoby idiotyzmem..."