Piotr Rogucki przez cztery edycje był jurorem w "Must Be the Music". Wiele osób było zaskoczonych jego udziałem w programie, piosenkarz długo bowiem nie chciał rozpoczynać kariery w telewizji. Teraz po latach przyznał, że nie najlepiej wspomina tamten projekt. Zwrócił uwagę na kwestię, o której zwykły widz nie ma pojęcia.
Piotr Rogucki udzielił wywiadu portalowi Plejada. W rozmowie został poruszony temat wspomnień związanych z "Must Be the Music". Lider rockowej kapeli Coma nie wspomina jej najlepiej pracy na planie.
Gdy byłem jurorem w "Must Be the Music", na własnej skórze przekonałem się, jak ciężko pracuje się w telewizji. Spędzaliśmy po 15 godzin dziennie na planie, nie zawsze w komfortowych warunkach. Ludzie potem na ekranach telewizorów oglądają coś, co wydaje się wspaniałe. A tak naprawdę jest brudne i banalne. Ale będąc w tym, trzeba to zaakceptować. Tak wygląda ta praca. Czasem jest męcząca, ale świeci nad tym jakiś nadrzędny cel.
Długo zastanawiano się, czy artysta sam odszedł z programu, czy producenci podziękowali mu za współpracę. Rogucki rozwiał teraz te wątpliwości.
Sam odszedłem. Zresztą nie planowałem, że zawitam tam na tak długo. Osiągnąłem swoje cele i chciałem uciekać. Nie dałbym rady dłużej funkcjonować w takim programie telewizyjnym. To nie jest i nigdy nie był mój sposób na życie.
Jak wspominacie udział Piotra Roguckiego w programie?
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Cichopek w krwistej czerwini na Gali Woman Power. Uwagę zwracają buty Kurdej-Szatan. Boli od samego patrzenia
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"