Więcej na temat programu "Hotel Paradise" przeczytasz na portalu Gazeta.pl
Oliwia i Konrad dobrali się w parę niedługo po wejściu uczestniczki do "Hotelu Paradise". Piękna blondynka niemal natychmiast wpadła mężczyźnie w oko. Konrad zasypywał wybrankę komplementami, a ona... no cóż, nie odwzajemniała ich. Zdaniem internautów, umięśniony szatyn początkowo przytłaczał ciągłą atencją Oliwię. Wygląda jednak na to, że w tym szaleństwie jest metoda. Po rajskim rozdaniu była partnerka Kuby czuła się coraz swobodniej w towarzystwie Konrada. Czy ich znajomość przerodziła się w coś więcej? Sporo na to wskazuje.
To sugeruje ostatnie zdjęcie pary z "Hotelu Paradise", które zostało wykonane w Wielką Sobotę. Konrad niesie Oliwię na plecach, a z twarzy obojga nie schodzi uśmiech. Z opisu dowiadujemy się, że uczestnicy piątej edycji programu spędzili wspólnie miły dzień w stolicy.
Gonili nas, nie daliśmy się! Wielka Sobota w Warszawie z Oliwką, fajnie spędziliśmy czas, dużo uśmiechu, sporo rozmawialiśmy, obgadaliśmy poprzednie i przyszłe odcinki. Ekstra spędzony czas! Święta przeminęły, wracamy do rzeczywistości! - czytamy pod zdjęciem.
Internauci już od wielu tygodni spekulują, które pary przetrwały po powrocie do Polski. Pewniakiem jest związek Elizy i Jaya. Zdaniem widzów, uczestnicy kontynuują romantyczną znajomość po programie. Dowodem mają być uśmiechy i gesty, którymi zakochani obdarzają się na nagraniach i fotografiach.
Jak myślicie, Oliwia i Konrad też są w związku?
Nowe wieści w sprawie śmierci Catherine O'Hary. Aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie
Mglej schudł 40 kg, zaskakując wszystkich sylwetką. Mąż Węgiel zdradził nam sekret swojej przemiany
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Sukces polskiej modelki. Właśnie otworzyła ważny pokaz w Paryżu
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Justyna Sieńczyłło o chorobie Emiliana Kamińskiego. "Słyszałam, że ma dwa albo trzy miesiące życia"
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary