Więcej aktualnych informacji na temat popularnych programów telewizyjnych znajdziecie na stronie Gazeta.pl.
W nowej edycji "Sanatorium miłości" od początku dużo się dzieje. Widzowie podejrzewają, że w kolejnym odcinku będziemy świadkami oświadczyn. Jedną z najbardziej sympatycznych uczestniczek programu jest Zofia z Łomży. Seniorka jest niesamowicie pogodna i pełna niespożytkowanej energii. W wywiadzie dla portalu zlomzy.pl zdradziła, że część jej rodziny nie pochwalała jej udziału w hicie TVP.
Zofia Klawinowska jest jedną z najbardziej lubianych uczestniczek czwartej edycji "Sanatorium miłości". Seniorka swoim uśmiechem i pogodą ducha zjednała sobie sympatię widzów. Okazuje się, że udział w show nie spotkał się z pozytywnym odbiorem ze strony części jej rodziny. Na łamach portalu zlomzy.pl kobieta wyznała, że jedna z siostrzenic zarzuciła jej przynoszenie wstydu krewnym.
Jak dostałam ankietę do wypełnienia, to najpierw zgłosiłam się do rodziny. U siostrzenicy są dwie córki, to jedna: "o Jezu, ciotka, jak fajnie", a druga: "Boże, dobrze, że w Łomży nie mieszkam, bo to wstyd będzie wyjść" - przyznała seniorka.
Na szczęście dzieci Zofii były w tej kwestii bardziej wyrozumiałe. Uczestniczka "Sanatorium miłości" zdradziła, że mieszkają za granicą i nie mają nic przeciwko jej udziałowi w programie.
Wszędzie tak jest. Z kim nie rozmawiałam, to jeden jest na tak, drugi na nie. Moje dzieci są za granicą, w Nowym Jorku, więc im to nie przeszkadza - powiedziała.
Oglądacie czwartą edycję "Sanatorium miłości"?
Wywiad Nawrockiej ujawnił, czego wciąż nie potrafi ukryć. "Świetnie to pokazała, opowiadając o nałogach męża"
Córka znanej aktorskiej pary robi furorę w "Top Model". Za kulisami wyjawiła, kim są jej rodzice
Michel Moran zdradza swój przepis na "najlepszą dietę". Prostszej rady nie usłyszycie
Rozwód Wiśniewskich nie nastąpi szybko. Pojawiły się nowe informacje
Nowe wieści w sprawie rozwodu Tomasza Kota. Jest decyzja
Szafarowicz z PiS stracił program w Republice. Wszystkiemu winne są pieniądze? "Nie wiem, o czym pan mówi"
Zaczęło się od niewinnego newsa. Chwilę później prowadzący TVN24 płakali ze śmiechu
Koniec zbiórki Jabłczyńskiej. Oszałamiająca kwota na koncie fundacji. "Asia, pozamiatałaś!"
Anna Karwan musiała od tego uciec. Padły słowa o "toksycznych sytuacjach"