Więcej o programach rozrywkowych przeczytasz na stronie Gazeta.pl
Wiele razy mogliśmy się przekonać, że do udziału w "Milionerach" potrzebna jest nie tylko wiedza, ale i szczęście. Pytania zadawane przez Huberta Urbańskiego często są podchwytliwe i trzeba się nieco nakombinować, by dobrze odpowiedzieć. Pan Emil Witczak, już przy pierwszym pytaniu przekonał się, że i start w programie może przynieść sporo problemów.
Bohaterem jednego z ostatnich odcinków był Emil Witczak. Uczestnik zdążył zgromadzić w programie 125 tysięcy złotych, a dalszą grę o milion złotych przerwał mu koniec programu. W kolejnym odcinku prowadzący miał przygotowany nowy zestaw pytań, a już pierwsze z nich, które usłyszał pan Emil, dało mu do myślenia. Pytanie brzmiało:
Z jakiego miasta depesz wysłał depeszę, jeśli jest to miejsce, w którym założono jego ulubiony zespół? A. z Leicester/ B. z Basildonu/ C. z Londynu/ D. z Exeter
Uczestnik od razu skojarzył, że pytanie dotyczy zespołu Depeche Mode. Po chwili wyznał, że odpowiedź, na którą zwrócił uwagę w pierwszej kolejności, to D. Exeter. Mimo to nie chciał ryzykować i zdecydował się na skorzystanie z ostatniego koła ratunkowego, które mu zostało, czyli "telefonu do przyjaciela". Pan Paweł, który odebrał telefon przyznał, że według niego chodzi o odpowiedź A. Leicester, ale też nie dawał gwarancji.
W związku z tym pan Emil uznał, że nie będzie ryzykować i podziękował za dalszą grę. I słusznie postąpił, bo ani jego intuicja, ani intuicja kolegi nie była dobra. Prawidłowa odpowiedź to B. z Basildonu.
Zdezorientowany Trump przykuł uwagę internautów. Erdogan musiał mu pomóc
Krwotoki płucne, 459 złotych renty i pierwsza grupa inwalidzka. Słowa Konkola z Łez dotknęły fanów
"Ta książka powinna być przepisywana na receptę". Gwiazdy radzą, co przeczytać latem
Zjadłam jagodziankę Gessler za 38 złotych. Warto? Byłam w szoku od pierwszego kęsa
Wiśniewski zabrał głos w sprawie rozwodu i pozwu na 700 stron. "Najtrudniejsze rozstanie"
Nie żyje Bonnie Tyler. Wokalistka miała 75 lat
Nie żyje znany youtuber. Nagle zaczął się dziwnie zachowywać i wbiegł do jeziora
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Pamiętacie, jak Gessler sprzedawała swoje parówki? Biznes Rogacewicza też nie wypalił. To mnie akurat zaskoczyło