Afera w "The Traitors". Uczestnik złamał zasady programu, teraz się tłumaczy

Ostatni odcinek "The Traitors" mógł wywołać w widzach wiele emocji. Wszystko przez fakt, iż Paweł złamał reguły programu.
'The Traitors'
Fot. TVN

"The Traitors" z odcinka na odcinek wywołują coraz więcej emocji. Nie brakowało ich także w ósmym epizodzie programu - zarówno podczas wykonywania zadań, jak i w czasie obrad przy "okrągłym stole". Jeden z uczestników złamał nagle zasady show. Prowadząca Malwina Wędzikowska musiała wówczas interweniować.

Zobacz wideo Malwina Wędzikowska o nowym sezonie programu "The Traitors", zdrajcach w show-biznesie i stylu pierwszej damy

"The Traitors". Paweł złamał zasady programu przed kamerami. Malwina Wędzikowska zareagowała

Cała sytuacja wydarzyła się pod koniec odcinka - podczas obrad "okrągłego stołu", gdy uczestnicy wybierali osobę, która tego wieczoru miała zostać wyeliminowana. W momencie, gdy swój wybór miał ujawnić Paweł, zdecydował nagle zmazać z tabliczki wcześniej napisane imię i wskazać na innego gracza. - Ja muszę zmienić, nie no. Przepraszam - skomentował, szybko, pozbywając się imienia ze swojej tabliczki. Wędzikowska musiała szybko zareagować.

Paweł, ale nie możesz zmieniać teraz. Paweł, odłóż tabliczkę (...) Zaraz sprawdzimy na kamerach, co napisał - stwierdziła prowadząca, nie kryjąc zdenerwowania. Pokazano po chwili w odcinku, że Paweł zagłosował w pierwszej kolejności na Jarka - tak, jak większość uczestników i to właśnie on opuścił ostatecznie program. 

Paweł z "The Traitors" wydał oświadczenie. "Można przeżywać kryzysy i płakać"

Tuż przed premierą odcinka, Paweł opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym postanowił odnieść się do swojego zachowania. "Szalona, ale w tym wariactwie piękna jest ta gra. Wolno nam popełniać błędy, wolno nam się mylić, trzeba komuś zaufać - można przeżywać kryzysy i płakać, wypada się też czasem złościć - tak, wiem, że to szkodzi urodzie, ale ja akurat już mogę szaleć" - zaczął uczestnik we wpisie, nie kryjąc dalej, że w show starał się pozostać prawdziwym sobą.

"Grałem w grę, ale przestałem odgrywać rolę. Przy kulminacji trudnych zachowań, nie ukryłem się w przemyślanym kadrze ani za wyrecytowanymi myślami, które wcześniej notowałem w głowie - pozwoliłem sobie istnieć w grze prawdziwy. Bezkompromisowość może mnie zgubić albo pomóc przetrwać. Przekonajmy się" - dopisał gracz.

Więcej o: