W kolejnym, 375. odcinku "Milionerów" padło pytanie za 20 tysięcy złotych, które wzbudziło wątpliwości uczestnika. Jednak zdecydował się zaryzykować. Dotyczyło tajemniczej choroby "kuru", odkrytej na początku XX wieku.
Uczestnik przyznał, że już wcześniej słyszał nazwę tej choroby.
Powiedziałem sobie, że jeśli będę miał przeczucie to będę za nim iść, by nie wykorzystywać kół ratunkowych. Będę wierny swojej zasadzie. Będę ryzykował, bo nie jestem pewien w stu procentach, ale mam przeczucie - mówił uczestnik podczas rozgrywki.
Pan Grzegorz podszedł do pytania z logicznej strony, zdając się na intuicję.
Wydaje mi się, że jedzenie ludzkiego mięsa nie jest dla nas naturalne i niesie za sobą konsekwencje zdrowotne. Tak czuję - powiedział uczestnik.
Postawił na odpowiedź C - kanibali. Nie potrzebował koła ratunkowego. Ryzyko się opłaciło, bo właśnie C była prawidłową odpowiedzią. Choroba kuru dziesiątkowała plemiona, w których popularny był kanibalizm rytualny. Po tym pytaniu pan Grzegorz zakończył grę, ponieważ skończył się czas programu. Będzie kontynuował rozgrywkę o milion w następnym odcinku.
Każdy uczestnik "Milionerów" ma do dyspozycji trzy koła ratunkowe: telefon do przyjaciela, pół na pół, które odrzuca dwie błędne odpowiedzi oraz publiczność. W ostatnim przypadku to właśnie publiczność typuje prawidłową odpowiedź, pomagając w decyzji uczestnikowi. Jak widać, z pytaniem o klątwę kanibali rozgrywka obeszła się bez pomocy. Znaliście prawidłową odpowiedź?
Słowa męża Halejcio o jej pracy oburzyły Zielińską. "Jestem przerażona tymi wypowiedziami"
Joanna Racewicz wzięła ślub z samą sobą. Polały się łzy. "Ja. Panna młoda"
Ślub Taylor Swift był "w złym guście"? Polka z Nowego Jorku mówi o "zagraniu pod publikę"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Małgorzata Kalicińska wspomina ostatni rok życia męża. "Lekarz kazał mi coś ze sobą zrobić"
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę
To on zastąpił Dowbora u boku Hajduk-Popińskiej w "Dzień dobry TVN". W komentarzach zawrzało