Każdy kolejny sezon "Ślubu od pierwszego wejrzenia" cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem telewidzów, którzy z pełnym zaangażowaniem śledzą dalsze losy jego uczestników. Dla niektórych widzów jednak to, co widzą na ekranie, jest wystarczającym powodem do tego, aby wysnuwać niczym niepoparte wnioski na temat niektórych osób. W ten oto sposób dostało się między innymi Idze Śmiechowicz, występującej w najnowszej edycji telewizyjnego show.
Na uczestniczkę spłynęła lawina hejtu, obok którego niełatwo było przejść obojętnie. Iga postanowiła więc spędzić jeden dzień bez mediów społecznościowych, o czym poinformowała za pośrednictwem Instagrama. Podjęła również decyzję, że do zakończeniu programu nie będzie korzystać z Instagrama.
Wczoraj spędziłam dzień bez social mediów i to był dobry dzień. Dlatego wrócę tutaj po programie. Dam sobie czas na pracę, skupienie, okiełznanie moich emocji. Ale przede wszystkim czas na przygotowanie się, bo mimo chwilowego kryzysu jestem mocnym zawodnikiem. Mnie można na chwilę zatrzymać, ale nie zniszczyć. Potrzebuje siły i merytorycznej wiedzy, którą stale gromadzę. Będę się nią dzielić, ale w swoim czasie. Trzymajcie się i do zobaczenia wkrótce - stwierdziła w najnowszym poście.
Aby jednak do reszty nie zasmucać swoich wiernych fanów, zapewniła, że gdy tylko wróci na Instagram, natychmiast odpisze na wszystkie pozostawione przez nich wiadomości.
Aukcja Musiała na WOŚP z niespodziewanym finałem. Zszokowany aktor zabrał głos
Grafolożka wzięła pod lupę podpisy Nawrockich. Takie ma wnioski. "Silny kręgosłup wartości"
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Syn Krzysztofa Ibisza ucina spekulacje. To dlatego nie nosi nazwiska ojca
Internauci oburzeni wpisem Chorosińskiej o Owsiaku. "Milczenie jest złotem"
Na WOŚP wciąż spada hejt. Michał Wiśniewski nie wytrzymał
Mocne słowa Rozenek o obawach Polek przed macierzyństwem. "Nie dziwię się"
Polsat News ma nowego dziennikarza. Wcześniej był związany z TVP Info
Po zamknięciu schroniska w Sobolewie Doda znów nie wytrzymała. Uderzyła w rząd