Patryk Niekłań dzień po finale programu "Mam Talent" w 2018 roku przeżył groźny wypadek, po którym jego życie wywróciło się do góry nogami. Mężczyzna od zawsze fascynował się sportem i miał w sobie ducha walki. Wypadek samochodowy doprowadził do tego, że akrobata obecnie nie jest w stanie nawet samodzielnie jeść. Nieustannie czuwa nad nim żona - Anna Filipowska, która opowiedziała w "Dzień Dobry TVN" o pracy, jaką wkłada w powrót męża do zdrowia.
Patryk Niekłań wziął udział w 10. edycji programu "Mam Talent", gdzie swoimi pokazami akrobatycznymi zachwycił jurora Agustina Egurrolę na tyle, że ten wcisnął złoty przycisk. Sportowiec trafił od razu do półfinału. Patryk Niekłań wystąpił w finałowym odcinku talent show 1 grudnia 2018 roku i zajął trzecie miejsce. Dzień później z samego rana wracał do domu rodzinnego, gdzie na drodze pod Warszawą jego samochód wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. W ciężkim stanie akrobata trafił do szpitala i zapadł w śpiączkę. Lekarze kilka dni walczyli o jego życie - obrażenia były bardzo poważne, akrobata miał krwotoki wewnętrzne, zapalenie nerek i wątroby, obrzęk mózgu, stłuczenie płuc oraz złamanie kości krzyżowej, pękniecie miednicy i spojenia łonowego.
Od momentu wypadku żona akrobaty - Anna Filipowska każdego dnia czuwała przy mężu. Kobieta pojawiła się w programie "Dzień dobry TVN", w którym opowiedziała o jej zmaganiach związanych z przywróceniem jego sprawności.
Mieliśmy piękne życie, pełne pasji, przyjaźni, sportu. Bardzo bolesny był ten wypadek dla nas - wyznała Anna.
Kobieta założyła nawet fanpage na Facebooku "Budzimy Patryka Niekłań", na którym dzieli się postępami sportowca i zdjęciami rodzinnymi.
Rok temu nie mieliśmy pewności, czy Patryk nas rozpoznaje. Nie odpowiadał na nasze pytania, polecenia, prośby. Mowa też ciągle jeszcze przychodzi, ale odpowiada na pytania, mówi coraz więcej, wyraźniej, głośniej - chwaliła męża.
Tuż przed feralnym wypadkiem na świat przyszła córka Patryka i Anny - Hania. Tata zadedykował jej wówczas swój występ w talent show. Wypadek spowodował jednak, że pierwsze dwa lata życia dziewczynki były inne, niż u większości dzieci. Celem Anny jest zapewnienie dziecku szczęśliwego dzieciństwa.
Bardzo bolesnym doświadczeniem było, jak on nie reaguje na swoją córeczkę, która plącze się pod jego nogami. Teraz nie mamy wątpliwości, że bardzo ją kocha - dodała.
Żona Patryka stwierdziła, że według niej to właśnie kontakt z córką jest najbardziej motywującą częścią rehabilitacji. Dodała również, że akrobata jest ciągle gotowy i chętny do ćwiczeń. Czuje, że mąż nadal jest wojownikiem.
Anna zorganizowała zrzutkę, która pozwoli na opłacenie rehabilitacji Patryka. Możecie ją wesprzeć tutaj.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat
Daria Negra wygrała "Disco Star". Szok, kto jest jej mężem
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"