Szokuj±ce wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ockn±łem na innym"

Leszek Lichota pojawił się w najnowszym wywiadzie Żurnalisty. Aktor opowiedział o swojej karierze, wrócił także do jej pocz±tków. W pewnym momencie przyznał się, że był o krok od tragedii.
Leszek Lichota
KAPIF.pl

Leszek Lichota od lat należy do pierwszej ligi polskich aktorów. Pojawił się w takich produkcjach jak "Wataha" czy też zagrał główn± rolę w nowym "Znachorze". Do show-biznesu wszedł jednak dzięki "Na Wspólnej", gdzie wcielił się w Grze¶ka Ziębę. Aktor był zwi±zany z serialem sze¶ć lat (2003-2009). W najnowszej rozmowie z Żurnalist±, która pojawiła się 22 lutego, wrócił do castingu do produkcji TVN i opowiedział, jak wygl±dały pocz±tki. 

Zobacz wideo Odej¶cie Kachlik poruszyło też Mroczka

Leszek Lichota o krok od tragedii. Co się stało?

Aktor przyznał w rozmowie, że na casting do "Na Wspólnej" wybrał się z powodu braku pieniędzy i podszedł do niego z wielkim dystansem. - Był kuriozalny - podsumował Lichota. Następnie opowiedział, co się działo. Okazało się, że zamiast potencjalnego partnera, z którym mógłby spotkać się na planie, kwestie ze scenariusza czytała zza kamery osoba prowadz±ca casting. - Czułem się delikatnie obrażony, że to jest niepoważne, więc też tak trochę niepoważnie do tego podszedłem (...). Ale się okazało, że co¶ ich ujęło w tym - wspominał ze ¶miechem 48-latek.

Leszek Lichota mieszkał wtedy w Poznaniu i grał tam w teatrze. Przez około rok dojeżdżał do Warszawy. - Albo porannym poci±giem na zdjęcia i wracałem na wieczór na spektakl. A potem jak już samochód sobie sprawiłem, to nim. Ale samochodem niechętnie, bo było tak wcze¶nie, że zasypiałem i zdarzyło mi się ze dwa razy zasn±ć w trakcie jazdy, także zmieniłem pas i się ockn±łem na innym pasie - wyznał aktor. Po tych sytuacjach czę¶ciej więc wybierał podróżowanie poci±giem. Lichota dopiero potem postanowił się przeprowadzić do stolicy. 

Ile Lichota zarabiał w "Na Wspólnej"?

W rozmowie z Żurnalist± została poruszona też kwestia wynagrodzenia. Leszek Lichota nie owijał w bawełnę. - Dużo zarabiałe¶ w takim serialu jak "Na Wspólnej"? - zapytał dziennikarz. - Dużo to jest rzecz subiektywna. Dla mnie to było bardzo dużo. Za jeden dzień pracy w tym serialu ja zarabiałem tyle, co za miesi±c w teatrze. Nie... Przepraszam, teraz przesadziłem. Połowę wtedy - opowiadał aktor. - Chyba z 900 zł się dostawało za dzień, a w teatrze dostawałem 1400 zł. (...) No to jak miałem pięć dni, to panie drogi... Do końca miesi±ca starczało - dodał Lichota. 

Grzesiek Zięba był jednym z najbardziej lubianych bohaterów "Na Wspólnej". Aktor zdobył wtedy ogromn± sympatię widzów. - Nie byłem dumny z tej popularno¶ci - wyznał w rozmowie z Żurnalist±. Wszystko przez to, jak podchodzono wtedy do gatunku, jakim jest telenowela ("najmniej poważanym"). Po sze¶ciu latach jednak odszedł z produkcji. 

"Mam dużo szczę¶cia. Moje odej¶cie sprzed lat z 'Na Wspólnej' było zagraniem va banque. Przyznaję, że przy podejmowaniu tej decyzji nie towarzyszyły mi komfortowe uczucia. Założyłem sobie wtedy czarny scenariusz, czyli przygotowałem się na to, że co najmniej dwa lata będę bez pracy. Na szczę¶cie po roku zadzwonił telefon" - wyznał kiedy¶ aktor w rozmowie z "Party". W najnowszej rozmowie z Żurnalist± przyznał, że zrobił to po to, żeby dać sobie szansę na rozwój kariery. Jak wiemy, ten ruch był słuszny, a aktor nie narzeka na brak propozycji i pojawia się w największych polskich produkcjach. 

Więcej o: