Edward Linde-Lubaszenko był jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów polskiego kina i teatru. Jego głos i twarz znała cała Polska dzięki kultowym rolom w filmach takich jak "Sztos", "Psy" czy "Chłopaki nie płaczą". Za sukcesami scenicznymi kryło się jednak trudne życie prywatne, pełne rodzinnych napięć.
Linde-Lubaszenko zakończył karierę artystyczną w sierpniu 2025 roku, zamykając tym samym dekady pracy na scenie i przed kamerą. Mimo zawodowych sukcesów, największe wyzwania dotyczyły relacji rodzinnych, zwłaszcza z synem, Olafem Lubaszenką. "Moja żona zakochała się w pewnym reżyserze filmowym i odeszła do niego z synem" - wspominał w rozmowie z "Gazetą Krakowską". "No, może nie odeszła, bo to ja wyprowadziłem się do teatralnego mieszkania i zostawiłem jej wszystko. Mam taką zasadę w relacjach z kobietami, że kiedy mnie nie chcą, odchodzę. Nie to nie, bez łaski" - dodał.
Gdy więc Olaf miał zaledwie trzy lata, rozpoczął się długi okres ograniczonego kontaktu między ojcem a synem. Ale problemy w ich relacji pojawiały się też później. "Nie rozmawialiśmy ze sobą od ponad roku. On myśli, że bardziej kocham córkę niż jego. Po prostu ojcowie kochają córki inaczej" - przyznał w 2012 roku.
Relacja ojca i syna zaczęła się odbudowywać, gdy Olaf przeszedł trudny okres w życiu zawodowym i zdrowotnym. Edward wyciągnął do niego rękę. "Synu, kocham cię, opamiętaj się, zanim będzie za późno" - apelował. Z czasem udało im się znaleźć wspólny język, choć wciąż pozostawali ostrożni w komunikacji. "Teraz jesteśmy jak typowi dojrzali mężczyźni po przejściach. Lubimy się, ale nie rozmawiamy za dużo" - twierdził Linde-Lubaszenko.
"Pogodziłem się z synem. To prawda, przez dwa lata nie odzywaliśmy się do siebie. Jedna z gazet przekręciła moją wypowiedź na temat Olafa. On źle to zrozumiał. Niepotrzebnie się na mnie obraził, to było nieporozumienie (...) Jestem dumny, że mój syn zachował się bardzo elegancko i wszystko poszło w niepamięć" - mówił o relacjach z synem.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników