"MasterChef" ma wyłonić najlepszego kucharza w programie. Jednak w niedzielnym odcinku uczestnicy, którzy biorą udział w konkursie, musieli przygotować posiłek dla ponad 50 osób. Ich stanowiska znajdowały się w pełnym słońcu, a program nagrywany był w Meksyku, gdzie temperatura przekracza 30 stopni.
Z programu odpadł Mariusz Komenda, ale widzów oburzyła decyzja jury. Kucharz źle się poczuł, miał problemy z oddychaniem, ponieważ istniało prawdopodobieństwo udaru słonecznego, przyjechała do niego karetka. Widzowie byli wściekli, że z programu wykluczyło go tak naprawdę zdrowie i wytrzymałość na gorącą temperaturę, a nie brak zdolności kulinarnych, których mu nie brakuje.
Komenda nie zdążył wydać posiłku i musiał pożegnać się z programem. Czy sprawiedliwie? On sam milczał, ale zdecydował się wydać oświadczenie. Wynika z niego, że nie ma żalu do TVN.
Kochani, bardzo dziękuje wam za wsparcie i troskę, jesteście kochani. Poniżej chciałbym napisać jak wygląda to z mojej perspektywy. Jestem bardzo zadowolony z mojego udziału w "MasterChefie", spełniłem swoje największe marzenie. Jadąc do Meksyku, nie można było spodziewać się innych warunków. Byłem świadomy, na co się decyduję.
Kucharz zapewnia, że jego bezpieczeństwu nic nie zagrażało i miał świadomość, że odpadnie z programu, jeśli nie uda mu się skończyć potraw - takie są reguły.
Takie są reguły programu - nie wydałem dania i pożegnałem się z najwspanialszą kuchnią. Dziękuję wszystkim za troskę, ale nie zagrażało mi żadne niebezpieczeństwo. Nie żałuję ani chwili w programie i nie mam pretensji do nikogo. Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuje.
Fani zapewniali w komentarzach, że nadal wspierają Komendę i są przekonani, że uda mu się wybić jako świetnemu kucharzowi.
Ze wszystkich osób, które odpadły, Ciebie było mi najbardziej szkoda. Odwaliłeś kawał dobrej roboty. Życzę sukcesów - pisali.
Brawo Ty!
Mamy nadzieję, że Mariuszowi uda się spełnić marzenia i otworzy świetnie prosperującą restaurację. Tego mu życzymy :)
W telewizji zdarzają się wpadki. Te na zawsze zostaną w naszej pamięci:
jm
Zięć Donalda Trumpa pozwany. W tle saudyjskie miliardy
Maffashion wspomina pierwszy zarobiony milion. Radość nie trwała długo
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie
Fabijański i Darya zaskoczyli parę młodą na weselu. "Wszyscy byli w szoku"
Bartosiewicz była w szoku przez reguły w programie. "Jestem przerażona"
Wszyscy patrzą na Margaretę i jej partnera. Prawdziwy problem "Kochaj albo wróć" tkwi gdzieś indziej
Kwaśniewska pokazała poruszające nagranie. Badach nie krył łez
Wpadka Meghan Markle. I to od razu na pierwszym publicznym wyjściu w Wielkiej Brytanii
Tak Zełenski zachowywał się po rozmowach z Tuskiem w Brukseli. "Jakby mówił..."