"Gogglebox. Przed telewizorem" cieszy się sporą popularnością. Nic więc dziwnego, że bohaterowie programu mają naprawdę duże grono swoich wiernych fanów na Instagramie. Przykładem jest Ewa Mrozowska, która występuje w duecie z Sylwią Bombą. Jej konto śledzi ponad 134 tys. osób.
ZOBACZ TEŻ: Sylwia z "Gogglebox" jest w ciąży. Pochwaliła się pięknym pokoikiem dla dziecka
Ewa w programie zawsze występuje w bardzo mocnym makijażu. Na Instagramie postanowiła pokazać, jak wygląda w wersji naturalnej.
Dziewczyny, pytałyście mnie ostatnio, jak wyglądam bez makijażu. Proszę bardzo! Poprawcie sobie humor. Bez rzęs, bez brwi, bez koloru, bez obróbki, szary człowieczek. Nie wstydzę się tego, jaka jestem! Może dlatego zajęłam się tym, co robię [Ewa jest makijażystką - przyp.red.]. Chcę stworzyć lepszą wersję samej siebie bez operacji. Moim celem jest też, żebyście w ważnych dniach swojego życia czuły się wyjątkowo przy pomocy mojego pędzla. Miłego dnia Wam życzę, bądźcie łaskawe w ocenie - napisała pod zdjęciem.
Trzeba przyznać, że różnica jest naprawdę duża, więc tym większe brawa za odwagę!
Fanki Ewy zasypały ją komplementami.
Piękna i tak, i tak.
Jesteś piękna. Bardzo naturalnie wyglądasz bez makijażu.
Bez makijażu wyglądasz 10 lat młodziej - czytamy w komentarzach.
My też jesteśmy pod wrażeniem. :)
JT
Afera wokół znanego księdza. Inny duchowny nie wytrzymał. "Przegiąłeś"
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"
Joanna O. i Natalia Sz. z wyrokami za reklamę alkoholu. "Jeden aspekt może okazać się najbardziej dotkliwy"
Wpadka Fox News. Myśleli, że rozmawiają ze zwolennikiem Trumpa. Takich słów się nie spodziewali
Nie zostawiła suchej nitki na Książulu. "Siorbanie, mlaskanie, cmokanie, bekanie". Pisze o "kulinarnym piekle"
Andziaks zalicza wpadkę za wpadką. Czy to koniec jej kariery?
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Monika Miller usłyszała diagnozę. "Muszę teraz poczekać minimum sześć tygodni"
Marta Nawrocka ukrywała temblak, ale się wydało. W końcu wiadomo, co się stało