W 1322 epizodzie „M jak miłość” Agnieszka, Marcin i ich dzieci zasiądą przy jednym stole. Chodakowski postanawia, że w razie postawienia Karskiemu zarzutów weźmie winę na siebie – sam zgłosi się na policję i przyzna się do zabójstwa. Z kolei bliska płaczu Olszewska zwierza się, że bardzo brakuje jej Tomka i wspólnych spotkań z mężczyzną i Wojtusiem. Okazuje się, żę Agnieszka od dawna zarywa noce i ma problemy w pracy. Marcin jest zły, że o niczym nie wiedział. Czy Olszewska zorientuje się, że szczęście jest bliżej, niż myśli?
Magda i Andrzej spędzają czas w Kazimierzu. Kobieta zdaje się rozkwitać przy nowym adoratorze. Romantyczny wyjazd przerywa jednak nieprzyjemny telefon. Marszałek dzwoni z bardzo złą wiadomością: Maciek miał wypadek i zabrało go pogotowie. Tymczasem Olek szczerze rozmawia z Marcinem i wyjawia mu, że mimo mieszkania z Anetą nie może zapomnieć o Magdzie. Choć Olek przechodzi poważny kryzys i stwierdza, że zostawienie byłej żony było jego największym życiowym błędem, mężczyzna nie znajduje u Marcina wsparcia. Brat mu nie współczuje i uważa, że dostał to, na co sobie zasłużył – wszystkiemu winna jest zdrada. Marcin wyrzuca także Olkowi, że w głębi duszy mieszkanie z nową dziewczyną bez żadnych zobowiązań pewnie bardzo mu pasuje... Co odpowie na to Chodakowski?
Córka znanej aktorskiej pary robi furorę w "Top Model". Za kulisami wyjawiła, kim są jej rodzice
Damięcka upamiętniła ofiary zamachu na World Trade Center. Zwróćcie uwagę na ten szczegół. "Nie potrzeba słów"
Wywiad Nawrockiej ujawnił, czego wciąż nie potrafi ukryć. "Świetnie to pokazała, opowiadając o nałogach męża"
Wiemy, jak miewa się Grzegorz Markowski. Córka muzyka zabrała głos. "Nie chce pracować"
Córka Nawrockich miała "tajny plan". "Tata przyjechał na rozpoczęcie roku i koniec"
Skandal po koncercie Eryka Moczko dla młodzieży. Bemowo zapowiada konsekwencje
Agnieszka Żulewska na planie nowego "Nigdy w życiu". Tak wygląda w roli Tosi
Widzowie pokochali go w "Nasz nowy dom", a potem nagle zniknął. Mało kto wiedział, co przeżywał
Nawet 485 tysięcy złotych za "darmowy" koncert. Konkol z Łez odpalił się. "Przyzwolenie na bylejakość"