Na początku drugiego odcinka programu "Kto poślubi mojego syna" na widzów czekała prawdziwa niespodzianka. Okazało się, że do grona poszukujących miłości dołączy nie czwarty mężczyzna, a kobieta. Niespełniona modelka, 27-letnia Marta. Towarzyszy jej mama Marzena, która scharakteryzowała córkę w krótkich słowach:
Piękna, choć trochę rozpieszczona.
Sama swój charakter określiła jako "skomplikowany" i "pełen sprzeczności".
Mój charakter jest skomplikowany. Jestem pomocna, wredna, miła i przyjacielska, pyskata, opiekuńcza, zaradna, szybko się denerwuję - wyliczyła.Facebook.com/pages/Marta-i-Marzena-z-Kto-poślubi-mojego-syna
A dlaczego dotychczas nie udało się jej znaleźć miłości?
Trafiałam na ludzi nieodpowiednich, niedojrzałych, takich, co chcieli mnie wykorzystać. Została mi trauma, która powoduje, ze boję się zakochać - wyjaśniała.
Marta i jej mama zgodnie przyznały, że dziewczyna ma spore wymagania wobec mężczyzn, co utrudnia jej znalezienie tego jedynego. Pierwszy kandydat, manikiurzysta Grzegorz, w jej oczach wypadł średnio.
Nie wiem czy ma te jaja.
Jeszcze gorzej poszło 22-letniemu Mateuszowi.
Dla mnie taki gej, w ogóle nie facet - podsumowała.
Kolejny kandydat pogrążył się wyznaniem, że nie lubi piłki nożnej. Marta rozpromieniła się, gdy z następnym, 25-letnim trenerem Krzysztofem, mogła porozmawiać o ulubionych drużynach. Już kiedy zdawało się, że znaleźli wspólny język i jest pewnym kandydatem do przejścia tego etapu, Marta wyznała:
Wizualnie mi się nie podoba.
Aparycja uczestniczki również wzbudziła skrajne opinie u zabiegających o jej względy kandydatów.
Usta ma chyba robione - orzekł manikiurzysta Grzegorz.
Dziewczyna nie jest super mega piękna. Normalna, średnia - zawyrokował Marcin.
29-letni Piotr był za to pod wrażeniem urody Marty.
Byłem zaskoczony. Nie spodziewałem się tak pięknej kobiety. Trochę mnie przytłoczyło.
Niestety, to ten sam, który nie lubi piłki nożnej. Może być ciężko.
Ostateczny wybór Marty obejrzymy w kolejnym odcinku, w tym wróciliśmy również do rozterek poznanych w poprzednim odcinku Darka i Tomka (oraz, rzecz jasna, ich mam).
Darkowi szczególnie do gustu przypadła 23-letnia Aneta, którą, przez wzgląd na podobieństwa (sukienka w kwiaty, ten sam znak zodiaku) zyskała sporą sympatię jego rodzicielki. Faworytka mamy o względy 30-latka rywalizować będzie z Natalią, Darią, Anną, Moniką i Eweliną.
Nie wykluczam ślubu po tej przygodzie - podsumował swoje wybory Darek.TVN/X-News
Dowiedzieliśmy się również, które z dziesięciu kandydatek skradły serce Tomka. Największe wrażenie zrobiła na nim chyba 18-letnia Ludmiła z Ukrainy, która przyznała, że udział w programie traktuje bardzo poważnie.
Szukam jednej miłości, na całe życie.
Tomek do walki o swoje serce zaprosił również Mariolę, Mirellę, Klaudię, Karolinę i Kaję. Nie obyło się od tragikomicznej wpadki. Ostatnia z dziewczyn za przejście do kolejnego etapu może podziękować swojej białej, koronkowej sukience. Taką samą miała Agnieszka, która miała przejść w pierwotnym założeniu. Tomkowi i jej mamie kandydatki się pomyliły, a było już za późno na odkręcenie kłopotliwej pomyłki.
Zgodziliśmy się na dziewczynę, która nie podoba się ani mnie, ani Tomkowi - podsumowała mama uczestnika.TVN/X-News
Kolejny odcinek już za tydzień. Macie już swoje faworytki (a w przypadku Marty - faworytów)?
em
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"