Dominika Ostałowska odejdzie z "M jak miłość"? Szantażuje producentów?!

Czyżby po odejściu Małgorzaty Kożuchowskiej i  Joanny Koroniewskiej, przyszedł czas na Dominikę Ostałowską?!

Dominika Ostałowska gra w "M jak miłość" od początku. Dotychczas za jeden dzień zdjęciowy dostawała 6 tysięcy złotych, ale teraz - jak podaje Fakt.pl - żąda aż 4 tysięcy więcej!

Dominika Ostałowska.
Dominika Ostałowska.FORUM/Krzysztof Kuczyk
FORUM/Krzysztof Kuczyk

Aktorka spędza na planie dziesięć dni w miesiącu, jeżeli negocjacje z producentami pójdą po jej myśli, na jej konto będzie wpływało miesięcznie 100 tysięcy złotych! A jeśli nie uda jej się wyegzekwować wymarzonej stawki? Plotkuje się, że odejdzie z serialu!

Dominika Ostałowska, Krystian Wieczorek.
Dominika Ostałowska, Krystian Wieczorek.Materiały prasowe
Materiały prasowe
Na razie ma kontrakt do końca grudnia. Dominika liczy, że produkcja spełni jej żądania ze strachu, że w przeciwnym razie ją stracą. A na to nie mogliby sobie pozwolić - zdradziła osoba znająca szczegóły toczących się negocjacji w rozmowie z portalem .
Dominika Ostałowska, syn.
Dominika Ostałowska, syn.fot. KAPIF
fot. KAPIF

Ostałowska gra Martę, jedną z głównych bohaterek. Ale nawet gdyby producenci nie przystali na jej żądania, nie ma powodów do rozpaczy. Przecież załatwiła synowi pracę planie "M jak miłość". Hubert za każdy dzień zdjęciowy ma dostawać podobno 1,5 tys. złotych.

Poprosiliśmy o komentarz w tej sprawie Karolinę Baranowską, która zajmuje się PR serialu.

Nie mogę skomentować tych rewelacji. Stawki aktorów ustala producent indywidualnie z aktorem i są one objęte tajemnicą. Nie wiem skąd dziennikarze mają dostęp do takich danych - oznajmiła nam Baranowska.

A jak jest waszym zdaniem? Będziecie oglądali "M jak miłość", jeśli zabraknie w nim Marty? A może w ogóle tego nie oglądacie?

polanski

Zobacz wideo
Więcej o: