Urbańska i Józefowicz obłowili się w "Tańcu z gwiazdami"!

Medialne małżeństwo dostało dużą wypłatę.

Dwa miesiące pracy w "Tańcu z gwiazdami", 13 odcinków na żywo i okazuje się, że Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz to najlepiej opłacana para w telewizji. Dyrektor Teatru Buffo i choreograf jako juror dostawał aż 15 tysięcy złotych za odcinek, czyli zarobił 195 tysięcy za cały program. Jego żona za rolę prowadzącej mogła liczyć na 10 tysięcy złotych tygodniowo, co daje razem 130 tysięcy złotych. Jak łatwo podliczyć, para wyszła z "Tańca" z małą fortuną - 325 tysięcy złotych! Zasłużyli? Pewnie!

Kto jak nie Józefowicz, mógłby tak gwałtownie kłócić się z prowadzącym show Piotrem Gąsowskim ? Przecież to są duże nerwy! Przypomnijmy sobie tę gorącą wymianę zdań, która odbyła się, na szczęście, poza anteną:

J: K..., nie lubię jak mi się przerywa.
G: Musiałem k... przerwać, bo w słuchawce mówili mi, że mamy dwie minuty do reklam.
J: Ja pier..., na niczego nie słyszałem. Można chyba do kur... zrobić tak, abym to wiedział.

Soczyście. Oczywiście panowie tłumaczyli to stresem związanym z programem na żywo i wyjaśnili sobie sytuację. Ale awantura była. Dodajmy do tego spory Józefowicza z Iwoną Pavlović i niezadowolenie fanów show z jego "jurorowania". Za pracę w ciężkich warunkach zdecydowanie należy mu się wysokie wynagrodzenie.

Natasza Urbańska sprawiła, że widzowie zatęsknili za wcześniejszą prowadzącą " Taniec z gwiazdami ", kiedyś krytykowaną Katarzyna Skrzynecką. Nie lada wyczyn, więc trzeba było jej za to dużo zapłacić. No i ten stres przed kamerą, tracenie wątku, czytanie z kartki. Oj, to nie było łatwe. 10 tysięcy to wcale nie tak dużo za stanowisko prowadzącej.

I takimi sposobami wyszło 325 tysięcy złotych. Jak widać, opłaca się pracować w pakiecie.

Papużki nierozłączki - Natasza i Janusz

Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz.Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz. KAPiF

Ena

Zobacz także:

Kto ile zarobił w "Tańcu z gwiazdami"?

Czemu Urbańska i Józefowicz nie byli na afterku "TzG"

Urbańska o kiczu, konkurencji i byciu najlepszą

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.