Kinga Rusin spytana o powrót do telewizji. "Mam wielki sentyment..."

Kinga Rusin przybyła na galę Telekamer "Tele Tygodnia". W wywiadzie dla Plotka dziennikarka opowiedziała o tym, czy rozważa powrót do telewizji.
Kinga Rusin
Fot. KAPiF

Kinga Rusin przez lata była jedną z największych gwiazd polskiej telewizji. Od 2020 roku, po odejściu z "Dzień dobry TVN", dziennikarka zaczęła skupiać się jednak na rozwoju swojej marki kosmetycznej. Rusin aktywnie podróżuje przy tym po całym świecie, co chętnie pokazuje też w mediach społecznościowych. 26 października gwiazda pojawiła się na gali Telekamer "Tele Tygodnia", podczas której udzieliła wywiadu reporterowi Plotka. Rusin opowiedziała m.in. o możliwości swojego powrotu na antenę.

Zobacz wideo Kinga Rusin planuje wrócić do telewizji? Mówi, co zaważyło na zmianie w jej życiu

Kinga Rusin szczerze o powrocie do telewizji. "To było coś naprawdę magicznego"

Pytana przez Marcina Wolniaka o możliwy powrót do telewizji po latach oraz tęsknotę za dawną pracą, Rusin nie kryła zaskoczenia, że niektóre osoby sądzą, iż jej życie było wówczas ciekawsze niż jest teraz. Dziennikarka podkreśliła, że pozytywnie wspomina jednak ten czas. - Mam wielki sentyment do telewizji. To była wspaniała część mojego życia. Ogromna, no większa zdecydowanie część. Ponad 30 lat spędziłam w telewizji. W takiej telewizji magicznej. Nie wiem, czy nadal taka telewizja jest, bo teraz jest tyle różnych kanałów i takie różne możliwości, internet. A kiedyś była po prostu tylko telewizja - skomentowała Rusin.

Nie kryje też, że od momentu odejścia ze śniadaniówki, jej życie zaczęło podążać nowymi torami, z czego jest zadowolona. - To było coś naprawdę magicznego. Takie naprawdę kreowanie rzeczywistości i fajna przygoda. Ale życie toczy się dalej i na szczęście możemy dokonywać wyborów. I sobie to życie trochę modyfikować - podsumowała Rusin, mówiąc dalej o tym, jak podróże ukształtowały ją jako człowieka.

"To nie jest prawda, że podróżowanie można odkładać w nieskończoność". Kinga Rusin mówi o swoich doświadczeniach

Rusin wyznała dalej, że po ograniczeniach, które na pewien czas pojawiły się w naszym życiu w związku z pandemią COVID-19, obiecała sobie, że już nigdy nie będzie odkładała na później wymarzonych podróży. To dlatego stały się one teraz jej codziennością. - Takie moje odkrycie w tych podróżach, że żeby podróżować, tak naprawdę podróżować, trzeba mieć końskie zdrowie i nieprawdopodobnie dużo siły. Bo czasami, żeby dotrzeć w jakieś miejsce, podróżuje się wiele dni w niewygodzie. Ale oczywiście jest to warte, bo później się widzi coś, co się bardzo chciało zobaczyć - opowiedziała w wywiadzie dziennikarka, dzieląc się też swoimi refleksjami na temat podróżowania.

- Człowiek natychmiast zapomina o wszelkich trudach. Ale to nie jest prawda, że podróżowanie można odkładać w nieskończoność i na przykład czekać. Oczywiście, że to wszystko zależy od tego, jakimi środkami człowiek dysponuje, jaką ma pracę itd. Ale myślę, że ludzie gromadzą też nie doświadczenia, tylko dobra materialne. I to jest taki standard. A ja postanowiłam gromadzić doświadczenia - podsumowała Rusin.

Więcej o: