Michel Moran w szoku przez ceny w warszawskich restauracjach. "Są kosmiczne"

Michel Moran w rozmowie z Plotkiem ujawnił, czy jego zdaniem ceny w niektórych restauracjach są za wysokie. Powiedział, co powinni robić właściciele, aby zaoszczędzić na kosztach.
Michel Moran narzeka na ceny w gastronomii? 'Znam restauracje, w których...'
fot. KAPIF

Michel Moran to francuski restaurator, który od 2012 roku zasiada w jury programu "MasterChef". Jest także właścicielem restauracji Ma Maison w Laskach pod Warszawą. Dziennikarz Plotka Marcin Wolniak zapytał szefa kuchni o prowadzenie biznesu restauracyjnego w Polsce. Czy przy obecnych kosztach ceny powinny być jeszcze wyższe?

Zobacz wideo Moran o cenach w polskich restauracjach. Ma rady dla właścicieli

Michel Moran o cenach w warszawskich restauracjach

Nasz dziennikarz podkreślił, że obecnie czynsz potrafi być bardzo drogi, a zatrudnienie dobrej ekipy też kosztuje swoje. Michel Moran jednak zna miejsca, w których te ceny są zawyżone, chociaż nie chciał ich dokładnie wskazać.

Nie wiem, czy w Warszawie są standardowe ceny, bo znam restauracje, w których są one kosmiczne, prawie jak za granicą

- powiedział. Restaurator uważa jednak, że przede wszystkim należy zadbać o to, aby przyciągnąć jak najwięcej gości, zamiast podnosić ceny. - Prawda jest taka, że koszty istnieją, ale zawsze istniały. Dobre miejsca w Warszawie zawsze były drogie. Teraz nie w każdym lokalu jest drogo. Oczywiście, każdy restaurator chce mieć jak najlepsze miejsce, ale jestem przekonany, że trochę gorsze miejsce, ale dobre jedzenie, może też przyciągnąć gości. Jak koszty są, to spróbujmy mieć więcej klientów. Niekoniecznie podnosić ceny - powiedział. Podkreślił, co jest najważniejsze w prowadzeniu restauracji.

Jeżeli mamy więcej klientów, nasze koszty stałe się obniżają, dlatego najważniejsza jest dobra obsługa, uśmiech, szacunek do gości. Będzie więcej gości, te koszty będa mniejsze

- podsumował.

Michel Moran o Książulu. Kto powinien się obawiać?

Książulo odwiedził restaurację Michela Morana i wypowiedział się o niej pozytywnie. Są jednak miejsca, które youtuber o ogromnych zasięgach, mocno skrytykował, gdy jakość jedzenia czy obsługi, była na słabym poziomie. - Jeżeli restaurator jest uczciwy i robi swoje dobrze, to obojętnie, czy Książulo wpadnie przypadkowo czy też nie, powinien być zadowolony. Uważam, że bać się może ktoś, kto na pizzę daje dwa plasterki salami, tak jak już to widzieliśmy, albo do kebaba wkłada stare mięso - stwierdził juror "MasterChefa".

Więcej o: