Julia Wieniawa od lat imponuje fanom wysportowaną sylwetką i chętnie pokazuje w mediach społecznościowych, jak dba o formę. Tym razem aktorka i wokalistka postanowiła podzielić się swoimi sprawdzonymi sposobami na trening oraz utrzymanie zgrabnej figury. "Wystarczy 40-60 min spokojnego chodzenia pod górę kilka razy w tygodniu i efekty zobaczycie szybciej, niż sądzicie. Mocniej nie znaczy lepiej - szczególnie przy naszych hormonach. Zaufajcie mi" - zaznaczyła. Celebrytka przyznała również, że obecnie nie skupia się już obsesyjnie na liczeniu kalorii. Zamiast tego wybiera produkty, które jej służą i unika tych, po których czuje się gorzej. O opinię w tej kwestii poprosiliśmy ekspertki ds. odżywiania i treningu - Izabelę Mudlaff i Martę Muller.
Wieniawa w swoim wpisie na Instagramie podkreśliła, że wcale nie trzeba spędzać godzin na intensywnym bieganiu, by zauważyć efekty. Jednocześnie zaznaczyła, że najważniejszym elementem jej planu treningowego jest trening siłowy. "Ale trening siłowy to podstawa. Odkąd go priorytetyzuję, moja figura naprawdę zaczęła się ładnie rzeźbić i przestałam aż tak restrykcyjnie patrzeć na kalorie. Jem to, co lubię. Omijam jedynie produkty, które wiem, że mi szkodzą" - wyznała.
W kolejnej relacji Wieniawa zachęciła swoje obserwatorki do regularnego podnoszenia ciężarów. Jej zdaniem nawet krótki trening wykonywany każdego dnia może przynieść zauważalne rezultaty. "Oczywiście, pilates, rozciąganie, joga są super. Jest to fajny dodatek, ale podstawą powinno być podnoszenie tych ciężarów" - dodała celebrytka.
Ekspertki w rozmowie z Plotkiem zwracają uwagę, że rady Julii Wieniawy mogą być wartościowe, jednak warto pamiętać o kilku ważnych zasadach. Izabela Mudlaff podkreśla, że sam trening nie odpowiada za redukcję masy ciała i utrzymanie efektów, jeśli nie towarzyszy mu odpowiednio zbilansowana dieta.
Sam trening nie definiuje efektów sylwetkowych, a już na pewno nie redukcji masy ciała. Podstawą odchudzania zawsze jest odpowiednio prowadzony deficyt kaloryczny. Bez niego ani cardio, ani trening siłowy nie spowodują utraty tkanki tłuszczowej
- przypomniała.
Trenerka zaznaczyła jednak, że oba rodzaje aktywności pełnią ważną rolę. - Cardio może zwiększyć wydatek energetyczny i tym samym ułatwić utrzymanie deficytu, natomiast trening siłowy pomaga zachować lub rozbudować masę mięśniową, dzięki czemu sylwetka wygląda lepiej w trakcie redukcji - podkreśliła. - To właśnie połączenie odpowiedniej diety, treningu siłowego i aktywności aerobowej daje najlepsze efekty - ale fundamentem pozostaje dieta - podsumowała.
Druga z ekspertek pozytywnie oceniła podejście Julii Wieniawy. Jak podkreśliła Marta Muller, rekomendowane przez aktorkę spokojniejsze treningi mogą być szczególnie dobrym rozwiązaniem dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z aktywnością fizyczną. - Myślę że jest to świetna rada, szczególnie dla osób początkujących, które nie chcą zniechęcić się do morderczego cardio - zaznaczyła już na początku rozmowy z Plotkiem.
Ekspertka zwróciła uwagę, że intensywniejszy wysiłek nie zawsze oznacza lepsze rezultaty. - To prawda, że nie zawsze mocniej znaczy lepiej (szczególnie dla nas kobiet, jeżeli mamy dbać o zdrowie hormonalne) - dodała.
Ponadto według niej trening w drugiej strefie tętna niesie ze sobą konkretne korzyści. - Trening w drugiej strefie tętna pozwala budować dobrą bazę tlenową (czyli stricte przyczynia się do poprawy kondycji) oraz efektywnie spalać tłuszcz - podsumowała.
Nie żyje żona Witolda Pyrkosza. Spoczęła obok męża
Po aferze w TK posłanka PiS przerobiła polski hymn na cześć Nawrockiego. Biejat: Desperacka próba ratowania prezydenta
Syn Joanny Kołaczkowskiej przeszedł korektę płci. "Ciężko jest mówić na głos..."
Miał wizję, więc udzielił ślubu 14-latkowi i dojrzałej kobiecie. Zgotował ludziom piekło, ale twierdził, że to Niebo
Przez 10 lat była pierwszą damą. Wyszło na jaw, jaką ma emeryturę. Z mężem dzieli ją przepaść
Dziewiąty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu?
Marcin Gortat pokłócił się z urzędniczką o imię syna. Wtedy sięgnął po ostateczny argument
Przez rok nie czuła miłości do córki. Mówi o pierwszych objawach psychozy poporodowej. "Musiało już zacząć się w szpitalu"
Joanna Krupa odpaliła się w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. "Tusk, złaź z drogi"