Burza wokół Kamińskiej karmiącej piersią pięcioletnią córkę. Psycholożka zabrała głos: To nie troska o dziecko

Kamila Kamińska pokazała, że nadal karmi piersią swoją pięcioletnią córkę, a internet natychmiast podzielił się na dwa obozy. Jak to może wpływać na dziecko? Zapytaliśmy ekspertki, które wskazały, gdzie naprawdę leży granica.
Kamila Kamińska
instagram.com/kamkaminska_official

Zdjęcie Kamili Kamińskiej, na którym karmi piersią swoją pięcioletnią córkę, wywołało w ostatnich dniach gorącą dyskusję. Część internautów stanęła w obronie aktorki, inni nie kryli zdziwienia. Sama zainteresowana nie zamierza jednak tłumaczyć się ze swoich decyzji. W rozmowie z portalem HelloZdrowie przyznała, że była przygotowana na kontrowersje, ale najbardziej ucieszyły ją wiadomości od kobiet, które dzięki jej otwartości poczuły się mniej oceniane. Ponieważ temat wywołał tak wiele emocji zapytaliśmy położne - Claudię Nil Atmaca, Natalię Dereń, a także psycholożkę - Renatę Orłowską, jak wygląda to z perspektywy nauki i praktyki.

Zobacz wideo Czy Sylwia Przybysz lubiła być w ciąży? "Połóg to był szok. Nikt nie mówi, jak karmienie boli"

Czy karmienie piersią pięciolatka szkodzi? Położna wyjaśnia, co mówią badania

Holistyczna położna Claudia Nil Atmaca zwraca uwagę, że choć karmienie piersią pięcioletnich dzieci zdarza się stosunkowo rzadko, obecnie nie ma dowodów naukowych, że taka praktyka negatywnie wpływa na psychikę dziecka. Jak podkreśla, dostępnych badań jest niewiele, ale te, które istnieją, nie pokazują, by sam wiek zakończenia karmienia decydował o zdrowiu psychicznym. - Nie oceniam indywidualnych decyzji rodziców, natomiast z perspektywy naukowej nie ma dowodów, że karmienie piersią pięcioletniego dziecka samo w sobie szkodzi jego psychice - powiedziała.

Ekspertka przypomina również, że Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie piersią do drugiego roku życia lub dłużej, jeśli jest to zgodne z potrzebami matki i dziecka. - WHO rekomenduje karmienie piersią do drugiego roku życia lub dłużej, jeśli matka i dziecko tego chcą. Najważniejsze jest, by relacja wspierała rozwój dziecka, jego autonomię i dobrostan - zaznaczyła Nil Atmaca.

Kamila Kamińska pokazała, jak karmi pięcioletnie dziecko. Położna mówi o emocjach dziecka

Podobnie sprawę ocenia położna Natalia Dereń. W rozmowie z Plotkiem podkreśliła, że zarówno światowe, jak i polskie rekomendacje nie określają maksymalnego wieku, do którego można karmić piersią. - Światowa Organizacja Zdrowia, UNICEF, Amerykańska Akademia Pediatrii oraz polskie rekomendacje, w tym Centrum Nauki o Laktacji, są zgodne: zaleca się wyłączne karmienie piersią przez pierwszych sześć miesięcy życia, a następnie jego kontynuację do drugiego roku życia lub dłużej - tak długo, jak chcą tego mama i dziecko - wyjaśniła.

Jak dodaje, u starszych dzieci karmienie nie pełni już przede wszystkim funkcji żywieniowej. Może natomiast nadal budować poczucie bezpieczeństwa i bliskości. - Nie ma medycznie określonej górnej granicy wieku zakończenia karmienia piersią - podkreśliła.

U starszego dziecka karmienie nie jest już koniecznością żywieniową, ale może pełnić funkcję budowania bliskości, regulacji emocji i nadal dostarczać składników biologicznie aktywnych

- przypomniała Dereń.

Warto przypomnieć, że właśnie o tej roli karmienia piersią mówiła wcześniej sama Kamila Kamińska w "Dzień dobry TVN". - Wydaje mi się, że nie jest to popularne (tzw. "karminie bliskościowe" - przyp. red.). (...) Na początku jest to karmienie, żeby wyżywić, potem jest to bardziej "bliskościowe" i jest to nasza decyzja. (...) Widzę, że z jej strony jest duża potrzeba. (...) Oprócz tego, że jest to czas bliskości, to też wartości odżywczych - podkreśliła aktorka.

Burza wokół karmienia piersią pięciolatki. Psycholożka mówi o krytyce. "Niewiele ma wspólnego z troską o rozwój dziecka"

Nieco inną perspektywę w rozmowie z Plotkiem przedstawiła psycholożka i pedagożka Renata Orłowska. Jej zdaniem burza wokół zdjęcia Kamili Kamińskiej mówi więcej o społecznych przekonaniach dotyczących macierzyństwa niż o samym karmieniu piersią. - Pięć lat karmienia piersią samo w sobie nie jest problemem klinicznym, ale rozumiem, dlaczego budzi tyle emocji. Bo tak naprawdę większość tej krytyki nie dotyczy dziecka - zaczęła.

Psycholożka zaznaczyła, że kluczowe jest to, z jakiej potrzeby wynika karmienie i czy dziecko ma również inne sposoby radzenia sobie z emocjami. - Jedyne pytanie, które faktycznie ma znaczenie, to czyja to potrzeba. Jeśli inicjatywa wychodzi od dziecka, matka reaguje, nie kreuje - dodała Orłowska.

Jej zdaniem internetowa krytyka rzadko wynika z rzeczywistej troski o dobro dziecka. - Ta krytyka w komentarzach ma niewiele wspólnego z troską o rozwój dziecka. Ma za to sporo wspólnego z tym, że publiczne ciało matki wciąż jest traktowane jako coś, do czego każdy ma prawo mieć zdanie - podsumowała.

Więcej o: