Kamińska pokazała, jak karmi piersią pięcioletnią córkę, a w sieci wybuchał burza. Aktorka w końcu zabrała głos

Kamila Kamińska znalazła się w ogniu krytyki, gdy pokazała, jak karmi dzieci piersią - jedno z nich miało pięć lat. Teraz aktorka postanowiła odnieść się do zarzutów.
Kamila Kamińska karmi piersią pięcioletnią córkę. Zabrała głos po fali oburzenia
Fot. KAPIF.pl, Instagram/@kamkaminska_official

Kamila Kamińska od lat związana jest z Michałem Meyerem i doczekała się z nim dwójki dzieci - córki Jaśminy i syna Witolda. W mediach społecznościowych aktorka chętnie dzieli się tym, jak wygląda macierzyństwo. Niedawno pokazała, że karmi obie pociechy piersią, co spotkało się zarówno z pozytywnym odbiorem, jak i krytyką ze strony internautów. Niektórzy uważali, że karmienie piersią pięciolatki to już przesada. "Trochę dziwnie się na to patrzy", "Niepoważne", "Dziwnie mimo wszystko widzieć takie duże dziecko przy piersi", "Tragedia" - pisali na Instagramie aktorki. Co na to sama Kamińska? Do sprawy odniosła się w jednym z najnowszych wywiadów.

Zobacz wideo Sylwia Nowak o karmieniu piersią. "Piękny moment, ale czasem boli". Ma też ważny apel w tej sprawie

Kamila Kamińska pokazała, jak karmi piersią pięciolatkę. Teraz tłumaczy sprawę

Aktorka w rozmowie z portalem Hello Zdrowie przyznała, że była zaskoczona pozytywnymi komentarzami na temat długiego karmienia (niektórzy zachycali się kadrami i pisali, że cenią to, że aktorka nie wstydzi się pokazywać takiej odsłony macierzyństwa). - Wiedziałam, że długie karmienie może wywołać kontrowersje i byłam przygotowana na to, że komuś to się może nie spodobać. (...) To, że się pojawiły jakieś "zarzygane buźki", jakoś mnie mocno nie rusza. Bo to jest taki typowy "trollowy" hejt internetowy - stwierdziła, dodając, że przez lata uodporniła się na hejt. 

Kamińska ujawniła, że jej córka słyszała komentarze dotyczące tego, że mama nadal karmi ją piersią. - To było na zasadzie: "Weź, taka duża jesteś i co, c***a będziesz piła", takie żartobliwe zniechęcenie. A ona wtedy bardzo asertywnie odpowiadała: "No i co? Ja jeszcze chcę, bo ja bardzo lubię, to jest bardzo pyszne". W ogóle się tego nie wstydziła - mówiła aktorka. - Wchodziła do przedszkola i mówiła: "A wiesz, że ja piję cycusia?". No i dzieci były zdziwione, bo kojarzy im się to z dzidziusiem i one tego nie robią, ale traktują to jako coś normalnego. Widziałam w Jaśminie dumę z tego i to mi dodawało skrzydeł - podkreśliła. 

Kamila Kamińska nie planowała karmić córki tak długo

Kamińska przyznała, że zakładała, iż będzie karmić minimum rok. - Wiedziałam, że to będzie dla Jaśminy zdrowe. Początki nie były łatwe. Miałam trudności w karmieniu po porodzie, bo nie chciała pić z jednej piersi. (...) To nie było tak hop-siup. Trzeba było o to zawalczyć - wspominała aktorka. Gdy córka skończyła rok, Kamińska wiedziała, że będzie ją dalej karmić. - Pewnie do samoodstawienia się, może do drugiego roku życia. Do momentu, kiedy ona się na to zdecyduje. Myślałam, że się odstawimy, jak wyjadę do pracy do Francji. Jaśmina skończyła wtedy trzy lata, nie było mnie dziesięć dni. Dzieci się już odstawiają po takim czasie, więc pożegnałam sama ze sobą karmienie, ale mleko miałam cały czas. I jak tylko przyjechałam, i ona mnie zobaczyła… (...) I zobaczyłam: hej, ona o tym nie zapomniała, dalej chce pić. Byłam tym zaskoczona. Pomyślałam wtedy: dobra, to jest okej, nie musimy kończyć. Więc dalej piła - wyjaśniała aktorka. 

Więcej o: