Tylko u nas

Młynarska wspomina odejście z TVP. "Twarz ma się jedną"

Agata Młynarska wystąpiła w podcaście "Galaktyka Plotek". Podczas rozmowy dziennikarka wróciła wspomnieniami do 2016 roku. To właśnie wtedy rozstała się z Telewizją Polską.
Młynarska, Kurski
Młynarska wspomina odejście z TVP. 'Twarz ma się jedną' / Fot. KAPIF

W 2016 roku Agata Młynarska odeszła z Telewizji Polskiej. Ogłosiła swoją decyzję podczas jednego z odcinków programu "Świat się kręci". - W takich sytuacjach zawsze zadawałam sobie pytanie: co dalej? Jaką pójść drogą? Zawsze z pomocą przychodziły mi słowa piosenki mojego taty: "Bo chociaż jest niejeden szlak, po którym trudno iść, lecz idąc tak, nie musisz brnąć w pochlebstwa dym i karku giąć przed byle kim..." - mówiła. W podcaście "Galaktyka Plotek" wróciła do rozstania z publicznym nadawcą.

Zobacz wideo Kulisy rozstania Młynarskiej z TVP. Co za słowa

Agata Młynarska o odejściu z Telewizji Polskiej. "Przyszedł nowy prezes..."

Agata Młynarska przyznała w rozmowie z Marcinem Wolniakiem, że sytuacja polityczna miała wpływ na jej odejście z telewizji. - Ja przez swoje życie w telewizji publicznej przeszłam przez wizje kilkunastu prezesów, nie skłamię. I bardzo dobrze widać było, kiedy interes polityczny brał górę nad rozsądkiem wolności słowa, czy też wolności, nawet tworzenia - zaczęła.

Wspomniała o władzach Telewizji Polskiej. - Przyszedł nowy prezes, wszystko było jasne, a byłoby moją naiwnością, gdybym ja tego nie dostrzegła. Dlatego odeszłam jako pierwsza, cytując słowa piosenki taty - dodała w podcaście.

Agata Młynarska porozmawiała z Jackiem Kurskim? "Kazał nam czekać"

Dziennikarka wyjawiła w rozmowie, że nie informowała zbyt wielu osób o odejściu ze stacji. Przekazała wiadomość najbliższym osobom. Towarzyszyła jej bezradność. - Rozmowy, które się toczyły w tym programie, już z tym przydzielonym nam redaktorem politycznym, pokazywały, że nic już nie możemy zrobić - powiedziała. Młynarska odbyła rozmowę z Jackiem Kurskim. - Powiedział, że nas przyjmie, że z nami porozmawia, kazał nam czekać na wizytę i na rozmowę, nie wiem, trzy, cztery godziny - wspomniała.

Dziennikarka miała rozmawiać także z dyrektorem telewizyjnej Jedynki. - Próbował mnie przekonywać, trochę może postraszyć, trochę obiecać - wyznała w podcaście. Młynarska była nieugięta i wiedziała, że nie odnajdzie się w takich warunkach. - To był tak cudowny program, on był tak lubiany przez ludzi, a twarz ma się jedną, że nie wolno takich rzeczy sprzedać i przehandlować - skwitowała.

 
Więcej o: