Tylko u nas

Dowbor nie gryzła się w język, mówiąc o celebrytkach. "Czasem warto zamilknąć"

Katarzyna Dowbor pojawiła się w podcaście "Galaktyka Plotek". Dziennikarka poruszyła temat patoschronisk. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem wspomniała też o celebrytkach.
Dowbor nie gryzła się w język, mówiąc o celebrytkach. 'Czasem warto pomyśleć: Nie chodzi tu o mnie'
fot. KAPIF.pl

Katarzyna Dowbor wystąpiła w podcaście "Galaktyka Plotek". Prezenterka w rozmowie z Marcinem Wolniakiem ujawniła wiele sekretów ze swojego życia. Poruszyła również trudniejsze tematy. Wspomniała o tym, że popiera działalność na rzecz patoschronisk. Nie podoba jej się jednak pewne zachowanie celebrytek. 

Zobacz wideo Dowbor surowo o zachowaniu celebrytek. "Czasem warto zamilknąć"

Katarzyna Dowbor o celebrytkach. Padły mocne słowa

Katarzyna Dowbor podkreśliła, że pomoc zwierzętom nie powinna się wiązać z ciągłym wyścigami medialnymi. Dziennikarka dodała, że warto skupić się na tym, co naprawdę jest ważne. - Niech pan zobaczy, co dzieje się z osobami tak zwanymi publicznymi. Ta mówi: "A ja byłam pierwsza, ja byłam pierwsza, to ja pierwsza zaczęłam pomagać zwierzętom, to nie Doda zaczęła, ja zaczęłam". Po co? Czasem warto zamilknąć, przemyśleć pewne rzeczy, pomyśleć sobie: "Nie chodzi tu o mnie, tu chodzi o zwierzęta". O tym zapominamy - podkreśliła. 

- Zaczyna się takie pokazywanie, kto był pierwszy, kto był w większej ilości schronisk, kto gdzieś pojechał. Mnie to nie przeszkadza. Oczywiście są zarzuty: ta pani się lansuje na zwierzętach, tamten pan się lansuje. To jest nieważne. Ważne, że mają zasięgi i te zasięgi muszą wykorzystać do tego, żeby pomóc zwierzakom, a nie między sobą się kłócić - dodała Dowbor, twierdząc, że kluczowe dla każdego powinno być dobro zwierząt.

Katarzyna Dowbor o swojej emeryturze. Powiedziała to wprost

Katarzyna Dowbor bez wahania poruszyła temat emerytury. Przyznała, że latami odprowadzała składki, przez co nie musi martwić się o wysokość emerytury. Podkreśliła, że przez 30 lat była na etacie. - W związku z tym od wszystkich pieniędzy, które ja zarabiałam, telewizja odprowadzała podatki. Byłam zła wtedy bardzo, bo zabierali mi dużo pieniędzy, ale dzięki temu te pieniądze zostały przelane na moje konto emerytalne i w tej chwili jestem już na emeryturze i dostaję taką emeryturę... - wyznała. Dowbor nie powiedziała wprost, ile wynosi jej emerytura, ale określiła, czy jej wystarcza. - Nie są to może kokosy, ale da się spokojnie żyć - stwierdziła. ZOBACZ TEŻ: Katarzyna Dowbor czuła niechęć do Moniki Richardson? Prawda wyszła na jaw

 
Więcej o: