Tylko u nas

Jabłczyńska wspomina Bożenę Dykiel. Te słowa chwytają za serce. "Nie wyobrażam sobie..."

Nie żyje Bożena Dykiel. W rozmowie z Plotkiem wspomniała ją koleżanka z planu "Na Wspólnej", Joanna Jabłczyńska. Nie kryła emocji.
Jabłczyńska, Dykiel
Jabłczyńska wspomina Bożenę Dykiel. Poruszające słowa. 'Nie wyobrażam sobie...' / Fot. KAPIF

13 lutego media obiegła niezwykle przykra informacja o śmierci Bożeny Dykiel. Wiadomość jako pierwszy przekazał ks. Andrzej Luter - członek redakcji kwartalnika "WIĘŹ". "Bożena Dykiel nie żyje. Aktorka żywioł!" - napisał na swoim profilu na Facebooku. Porozmawialiśmy z Joanną Jabłczyńską, która opowiedziała o relacji z Bożeną Dykiel oraz ich wspólnej pracy na planie serialu "Na Wspólnej".

Zobacz wideo Senyszyn o śmierci męża. "Teraz jest..."

Joanna Jabłczyńska o Bożenie Dykiel. "Z ogromnym smutkiem odebrałam dziś wiadomość o jej śmierci"

Joanna Jabłczyńska nie kryła emocji po usłyszeniu informacji o śmierci Bożeny Dykiel. - Pani Bożena była (jakże trudno użyć czasu przeszłego) taką 'mamą' tego serialu. Nie wyobrażam sobie Wspólnej bez niej. Z ogromnym smutkiem odebrałam dziś wiadomość o jej śmierci - powiedziała w rozmowie z Plotkiem. Wyjawiła także, jaka prywatnie była aktorka i zwróciła się do jej bliskich. - Straciliśmy wyjątkową osobę w naszej produkcji. Wiem jednak, że pani Bożena była bardzo rodzinną osobą. Kondolencje zatem dla jej rodziny - dodała Joanna Jabłczyńska.

Tomasz Stockinger zabrał głos. Padły poruszające słowa. "Ona była takim wzorem"

Nie tylko Joanna Jabłczyńska wspomniała Bożenę Dykiel. Tomasz Stockinger opowiedział o aktorce na antenie TVN24. -  Pokazywała z pięknym rezultatem wszystkim, jak można o siebie dbać, jak można w późniejszym wieku pięknie się prezentować, mieć znakomitą figurę, dobry humor, dobre samopoczucie, żeby było ciągle do przodu. I ona była takim wzorem. Dlatego ta wiadomość, która do mnie dociera dzisiaj, jest w ogóle w takiej sprzeczności z tym, co nam Bożena pokazywała przez tyle lat - mówił.

Aktor nie krył szoku. - Na pewno Bożena byłaby jedną z ostatnich osób, z którymi spodziewałbym się żegnać tego wczesnego poranka dzisiejszego. (...) Nie rozumiem tego, jak osoba, która przecież tak pięknie się prezentowała przez ostatnie lata właśnie jako wzór, taka pani w starszym wieku, ale ciągle jeszcze dziewczyna. Nie rozumiem tego, jak to się stało - dodał wyraźnie poruszony Tomasz Stockinger

Więcej o: