29 listopada w Warszawie odbyła się uroczysta gala z okazji 200-lecia Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Wydarzenie poprowadziła Grażyna Torbicka. Transmisję można było oglądać na antenie Telewizji Polskiej. Jubileusz przyciągnął tłumy gwiazd. Wśród gości pojawili się także Karol i Marta Nawroccy. Pierwsza dama miała na sobie prostą, czarną suknię z długim rękawem. W rozmowie z Plotkiem kreację Nawrockiej wzięła pod lupę stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro.
"Jest takie pojęcie, które wszyscy znamy, choć nikt go nie lubi: czarna seria. I niestety Marta Nawrocka właśnie taką zalicza. Każda kolejna stylizacja wygląda tak, jakby złożyła interpelację przeciwko własnemu wizerunkowi. Trafionych wyborów brakuje, a przecież były momenty, kiedy prezydentowa potrafiła grać na dużo wyższym poziomie" - zaznaczyła na wstępie Ewa Rubasińska-Ianiro. Stylistka zwróciła również uwagę na garnitur Karola Nawrockiego. Prezydent zdecydował się na ciemny granat. Jej zdaniem nie jest to kolor, który wybiera się na wydarzenia o tej randze. "Zasada Black Tie Optional nie jest przecież skomplikowana: ciemny, wieczorowy garnitur. Nie granat roboczy". W efekcie jego nietrafiony wybór podkreślił problemy stylizacyjne pierwszej damy. "A te, niestety, trudno przeoczyć" - zauważa Ewa Rubasińska-Ianiro. "Sukienka z elastycznego weluru, zbyt krótka do jej sylwetki i okazji, o mało efektownych proporcjach, z ubogim krojem i wykończeniem, wyglądała jak szybka opcja - 'coś wygodnego na imieniny w domu'. Tyle że to nie była domówka, tylko wieczór, na którym wizerunek powinien przemówić oficjalnym tonem" - tłumaczyła.
Choć wygoda jest ważna, to zdaniem stylistki nic nie usprawiedliwia braku podstawowej elegancji, tym bardziej w przypadku pierwszej damy. "Od tego są doradcy, żeby powiedzieli 'tak', 'nie', 'absolutnie nie' i 'zmieńmy to, zanim zobaczą to kamery'. Coś jednak w tym procesie poszło nie tak. Nie szukajmy winnych, tylko lepszych rozwiązań na kolejne wyjście" - apelowała.
Ogromne wrażenie na stylistce zrobiła Grażyna Torbicka. "Jedna kreacja i już wiadomo: Haute Couture nie umarło, tylko ma się świetnie, o ile ktoś wie, jak się nim posługiwać. To jest ta różnica między 'ładną sukienką' a poziomem reprezentacyjnym kreacji" - zauważyła. Na koniec podkreśliła, że nie chodzi o to, by pierwsze damy wyglądały jak hollywoodzkie gwiazdy. Chodzi o to, by wyglądały z klasą, z wyczuciem. "Z podstawową znajomością dress code'u, który obowiązuje wszędzie - od Waszyngtonu po Warszawę. Bo wizerunek państwowy to nie jest delikatny pisk szarej myszki. To powinien być czysty, klarowny przekaz. A tu, niestety, mikrofon wciąż trzeszczy" - podsumowała.
Szelągowska uderzyła w Jabłczyńską. Nazwała ją "złym człowiekiem". Teraz aktorka pokazała wiadomości od Grocholi
Ewa Chodakowska rozstaje się z mężem! Mówi wprost o powodach. "Próbowaliśmy na nowo poukładać codzienność"
Dom Jerzego Połomskiego trafił w ręce Mirucia. Dopiero podczas remontu zobaczył, co w nim drzemie
Książulo poszedł zjeść w ZOO i rozpętał aferę. "Jak zgniłe". Ogród już mu odpowiedział
Mało kto wie, czym zajmowała się Danuta Martyniuk. Padły mocne słowa. "Ogromne poświęcenie"
Policja przekazała nowe informacje ws. zaginięcia Witolda Płóciennika. "Dla pewności przeszukamy..."
Afery we wrocławskim ZOO ciąg dalszy. Książulo odpowiedział rzeczniczce ogrodu
Ława przysięgłych zabrała głos w sprawie Lindsay Clancy. Jest oskarżona o zabicie trójki dzieci
Jabłczyńska ujawnia kulisy rozmów z producentami "Nigdy w życiu". "Nigdy na to nie dostałam odpowiedzi"