Koniec z opowiadaniem bajek po stłuczce! Nowa funkcja w mObywatelu pokaże Ci OC sprawcy

Zdarzyła Wam się kiedyś stresująca stłuczka, a sprawca kręcił, że zapomniał dokumentów i odmawiał ich pokazania? Koniec z tym! Ministerstwo Cyfryzacji udostępniło w znanej nam wszystkim aplikacji mObywatel funkcję, która w kilkadziesiąt sekund prześwietli, czy dane auto ma ważne OC.
Materiał reklamowy Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny
Materiał reklamowy Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny

Jak to działa? (Ależ to proste!)

"Sprawdź OC" to e-usługa udostępniona przez Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym (UFG) i Centralnym Ośrodkiem Informatyki (COI). Żeby z niej skorzystać, wystarczy zalogować się do mObywatela i wpisać w telefonie tylko jedną z trzech danych:

  • numer rejestracyjny pojazdu,
  • numer VIN (czyli numer identyfikacyjny pojazdu),
  • numer polisy ubezpieczeniowej.
Materiał reklamowy/Infografika/ Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny

Potem wybieracie datę i... cyk! Cała procedura trwa zazwyczaj mniej niż minutę. System od razu wyświetla komunikat z marką auta i ubezpieczycielem, a jeśli sprawdzacie swoją własną brykę – dostajecie też termin ważności polisy. Dla pewności warto skontaktować się z ubezpieczycielem, którego nazwa wyświetliła się w aplikacji i potwierdzić szczegóły OC.

 

Kiedy to nowe cudo uratuje Wam skórę (i portfel)?

Zastanawiacie się, po co Wam to w ogóle w telefonie? Mamy dla Was kilka życiowych sytuacji, w których nowa usługa może uchronić Was przed gigantycznymi problemami:

  • Stresująca kolizja. Sprawca odmawia pokazania papierów? Wyciągacie telefon i sprawdzacie od ręki, czy ma ważne OC. To mega ułatwia spisanie oświadczenia i przyspiesza załatwienie sprawy z ubezpieczycielem!
  • Kupno fury z drugiej ręki. Zanim dacie komuś do ręki gotówkę, od razu sprawdzacie, czy pojazd ma w ogóle polisę. Uwaga, mała przypominajka: po zakupie auta polisa poprzedniego właściciela nie przedłuża się z automatu, więc nowy właściciel musi podpisać własną umowę!
  • Pożyczanie i carsharing. Wsiadacie do auta z wypożyczalni, zastępczego albo pożyczonego od znajomego? Lepiej sprawdźcie OC, bo za ewentualne szkody solidarnie odpowiada nie tylko posiadacz nieubezpieczonego pojazdu, ale również KIEROWCA!

Kary wbijają w fotel!

Myślicie, że brak OC to tylko drobne wykroczenie? O nie, kochani! Posiadacze pojazdów mają prawny obowiązek pilnować ubezpieczenia, tak by nie było w nim nawet jednego dnia przerwy. Prawdziwy dramat zaczyna się, gdy spowodujecie wypadek autem bez polisy. Wtedy UFG najpierw wypłaca kasę poszkodowanym, ale zaraz potem domaga się od sprawcy zwrotu (to się profesjonalnie nazywa regres ubezpieczeniowy).

Oznacza to, że za szkody płacicie z WŁASNEJ kieszeni! Rekordzista w Polsce ma obecnie do oddania... uwaga... prawie 5 MILIONÓW złotych! Wyobrażacie to sobie?!

Usługa "Sprawdź OC" w aplikacji mObywatel „Platforma eUFG Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (eUFG)", współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej.

więcej na www.ufg.pl

#FunduszeUE

Reklama Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny