Tu Magda Gessler nie pomogła. "Kuchenne rewolucje" nic nie dały - skończyło się pozwem, zamknięciem lub... kolejną rewolucją

Nie wszystkie restauracje po "Kuchennych rewolucjach" Magdy Gessler odniosły spektakularny sukces. Niektóre z nich, mimo wizyty gwiazdy, nie odbiły się od dna i poniosły porażkę. Dziś albo w ogóle nie funkcjonują, albo zmieniły menu. Są też takie, które skończyły pozwaniem do sądu producenta programu.
Restauracja Restauracja "Pod Cielakiem" po Kuchennych Rewolucjach Fot. Rafał Malko/AG

"El Mundo" / "Pod cielakiem" - Gdańsk

Restauracja, w której Magda Gessler wprowadziła dużo cielęciny nie cieszyła się długo zainteresowaniem gości. Zmiana nazwy na "Pod cielakiem" też nie przyciągnęła klientów. Sztandarowymi daniami po rewolucjach były wątróbki cielęce, mleczna cielęcina i pierogi z cielęciną. Według właścicieli, zmiany nie zostały entuzjastycznie przyjęte przez gości, obroty spadły do poziomu sprzed rewolucji. Podobno klienci narzekali na wysokie ceny i małe porcje. Nie tylko oni. W 2015 roku właścicielka w rozmowie z jednym z portali przyznała, że "zmiany sporo ją kosztowały, bo cielęcina jest bardzo droga". Właściciele zdecydowali się na zamknięcie. Później ponownie wyremontowali lokal, zmienili nazwę na "Bazinga" i serwują głównie pizzę.

'Chrup chrup kartofel' to restauracja, która po 'Kuchennych rewolucjach' zamknęła się 'Chrup chrup kartofel' to restauracja, która po 'Kuchennych rewolucjach' zamknęła się fot. kuchennerewolucjenaszymioczami.blogspot.com

"Boczek i spółka" / "Chrup chrup kartofel" - Jelcz-Laskowice

Ta restauracja po zmianie nazwy przez Magdę Gessler na "Chrup chrup kartofel" miała odnieść sukces dzięki daniom z ziemniaka. Różne wariacje tego warzywa, a także wiklinowe kosze pełne ziemniaków jako dekoracje, miały przyciągnąć gości. Po kilku tygodniach od "Kuchennych rewolucji", kiedy restauratorka wróciła na kontrolę, przyznała, że jedzenie jest marne. Właściciel już wtedy powiedział, że zmiany Magdy Gessler nie sprawdziły się, menu nie było rozchwytywane, a goście wciąż pytali o pizzę i pierogi. Ostatecznie właściciel zamknął lokal.

Magda Gessler Magda Gessler fot. AKPA

"Stella Cafe" - Lębork

"Kuchenne rewolucje" w "Stelli Cafe" miały dość dramatyczny przebieg. Ostatecznie nie doszły do skutku. Dlaczego? Okazało się, że konsekwencje niespłacanych długów, w jakie wpadła właścicielka, dopadły ją akurat podczas rewolucji. W trakcie nagrywania programu w lokalu pojawił się komornik i zaczął zajmować mienie. Właścicielka zasłabła i trafiła do szpitala. Magda Gessler nie miała szans wprowadzić zmian w upadającym lokalu.

Restauracja Alladyn we Wrocławiu Restauracja Alladyn we Wrocławiu TOMASZ PIETRZYK

"Alladin's" - Wrocław

Wrocławski lokal nie cieszył się dużym zainteresowaniem, lecz miał jeden charakterystyczny punkt. Znakiem rozpoznawczym była obecna w restauracji szisza dla klientów. Magda Gessler postanowiła wyrzucić tego typu atrakcję z wystroju lokalu. Właścicielowi to i kilka innych zmian nie przypadło do gustu, o czym mówił krótko po "Kuchennych rewolucjach". Zmagał się z rosnącymi kosztami. Po roku zamknął lokal, choć jak przyznał, z wielu przyczyn, w tym osobistych.

<b>Willa pod Złotym Ziemniakiem</b></p>
Na ostateczne rozwiązanie sądowe zdecydowała się jednak właścicielka Willi pod Złotym Ziemniakiem w Goczałkowicach-Zdroju. Kobieta uznała bowiem, że nagrania zostały zmanipulowane, a odcinek zmontowany tak, by ją ośmieszyć i przedstawić, jako 'żonę swojego męża', która nie tylko gardzi ludźmi, ale też nie chce skalać sobie rąk pracą.
Koniec końców kobieta wróciła do starej nazwy restauracji - Matalmara i nie kontynuowała zmian znanej restauratorski. W 2014 roku restauracja została wystawiona na sprzedaż.
Willa pod Złotym Ziemniakiem

Na ostateczne rozwiązanie sądowe zdecydowała się jednak właścicielka Willi pod Złotym Ziemniakiem w Goczałkowicach-Zdroju. Kobieta uznała bowiem, że nagrania zostały zmanipulowane, a odcinek zmontowany tak, by ją ośmieszyć i przedstawić, jako 'żonę swojego męża', która nie tylko gardzi ludźmi, ale też nie chce skalać sobie rąk pracą. Koniec końców kobieta wróciła do starej nazwy restauracji - Matalmara i nie kontynuowała zmian znanej restauratorski. W 2014 roku restauracja została wystawiona na sprzedaż. mat. tvn

"Matalmara" / "Willa pod Złotym Ziemniakiem" - Goczałkowice-Zdrój

W tej restauracji "Kuchenne rewolucje" zakończyły się pozwem sądowym. Dramatyczne rozwiązanie wybrała właścicielka po zmianach, jakie zaserwowała jej Magda Gessler. Sławna restauratorka od początku krytykowała niezrozumiałą nazwę lokalu oraz wystrój, który nawiązywał do epoki ludwikowskiej. Mówiła, że bardziej nadaje się na wesela. Właścicielka zarzuciła producentowi w pozwie, że program bardziej zaszkodził niż pomógł oraz zostało naruszone jej dobre imię.

Magda Gessler. Restauracja Szafran i Wałkowane Magda Gessler. Restauracja Szafran i Wałkowane rd

"Szafran" / "Wałkowane" - Łódź

Restauracja "Szafran" serwowała prawdziwie orientalne potrawy. Była kuchnia gruzińska, rosyjska i uzbecka. Lokal odstraszał wystrojem. Magda Gessler zmieniła nazwę na "Wałkowane", zachowując charakter kuchni i skupiając się m.in. na orientalnych, ręcznie robionych pierożkach. Lokal odświeżono i dodano tętniące życiem kolory, a także kwiatowe elementy. Jednak kiedy restauratorka wróciła po kilku tygodniach, okazało się, że właściciele nie serwują już tak smacznych i świeżych dań. Gessler nie zaakceptowała rewolucji. Jednak restauracja nie przetrwała nawet do emisji odcinka. W międzyczasie ją zamknięto.

'Caponata Siciliana' po 'Kuchennych rewolucjach' 'Caponata Siciliana' po 'Kuchennych rewolucjach' fot. instagram.com/kuchennerewolucjetvn

"Na okrągło" / "Caponata Siciliana" - Warszawa

Prowadzona przez trzech właścicieli restauracja "Na okrągło" na warszawskiej Pradze chyliła się ku upadkowi. Po "Kuchennych rewolucjach" okazało się, że wcale nie jest lepiej. Magda Gessler zmieniła nazwę na "Caponata Siciliana". Lokal serwował pyszną pizzę i kuchnię włoską, skupiając się na smakach Sycylii. Jednak już po kilku tygodniach, przy kolejnej wizycie restauratorki okazało się, że jest bardzo źle.

W ostatnią niedzielę mieliśmy 32 złote utargu - mówił jeden z właścicieli podczas nagrania odcinka.

Ostatecznie restauracja została zamknięta, a w jej miejscu funkcjonuje już zupełnie inny lokal.