ŻENADY MIESIĄCA! Podsumowaliśmy NAJGORSZE akcje celebrytów w maju

Nasze pierwsze podsumowanie "Żenad miesiąca". Kto sprawił, że w maju łapaliśmy się za głowę?

Reszta nominowanych

W maju żenad było dużo. Oto krótka prezentacja dziwnych akcji, których główne postacie nie załapały się do pierwszej piątki.

Miejsce 8: "Wielki test piłkarski" w TVP. Przypadkowi celebryci, pytania na poziomie szkoły podstawowej, kiepski humor i praktycznie zerowe zainteresowanie widzów - czyli nachalne podłączanie się pod Euro 2012 w wykonaniu Telewizji Publicznej.

Miejsce 7: "Horwacja" w "Dzień dobry TVN". Ortografia i geografia na niedostateczny.

Miejsce 6: Jakub Majoch i jego przepychanki z Dodą w związku z "pobiciem". Do tego bonusy w postaci skanu obdukcji lekarskiej i programu w TTV, w którym były menedżer Rabczewskiej chętnie opowiadał o szczegółach współpracy z piosenkarką.

MIEJSCE 5: Polska Andżelina i jej teledysk

Agnieszka Orzechowska, znana bardziej pod pseudonimem artystycznym "polska Andżelina", a ostatnio także "Angie", stara się podbić rynki muzyczne. Efekty są po prostu tragiczne. Nowy teledysk - "Baby can you" - woła o pomstę do nieba. Pisaliśmy o tym tutaj, i prawdę mówiąc nie mamy już więcej słów na to zjawisko. Wydaje nam się zresztą, że nad pewnymi rzeczami lepiej spuścić zasłonę milczenia.

Polska Andżelina musiała mimo to znaleźć się w czołówce naszego zestawienia. Dla ludzi o mocnych nerwach:

MIEJSCE 4: Szymon Majewski

Pierwsze odcinki "Szymona na żywo" nawet nam się podobały. Nowy format miał w sobie coś świeżego, poza tym trochę tęskniliśmy za zwariowanym showmanem. Szybko okazało się jednak, że Majewski nie ma pojęcia, w którą stronę ma iść jego program. Pojawiający się w każdym odcinku Piotr Cyrwus, który na początku był umiarkowanie zabawny, szybko stał się zwyczajnie żenujący. Zwłaszcza że Majewski, któremu nie udało się osiągnąć przyzwoitej oglądalności, zaczął stosować coraz głupsze chwyty. Zrobienie z Ryśka z Klanu parodii "Wodzianki" Wojewódzkiego też nas nie rozbawiło...

Do tego Szymon nieustannie opowiadał "suchary", z których nie śmiała się nawet publiczność w studiu... Humor Majewskiego nigdy nie był najwyższych lotów, ale akcje typu picie wody z buta Anny Muchy zwyczajnie obrażają inteligencję widzów. Majewskiemu przyznajemy czwarte miejsce w rankingu Żenady Maja za całokształt.

MIEJSCE 3: "Grycanka" na szplikach

Weronika Grycan pojawiła się na TOPtrendach w Sopocie z okazji rozpoczęcia współpracy z zespołem Ich Troje. Droga na spotkanie z Wiśniewskim była dla niej drogą przez mękę. Nie mamy nic przeciwko Weronice, ale w takich butach zwyczajnie zrobiła z siebie pośmiewisko. Nawet trochę nam jej szkoda... Oby w przyszłości stawiała na płaską podeszwę. Tak czy owak jej chwiejny spacer dał jej trzecie miejsce naszego podsumowania.

Więcej zdjęć tutaj.

MIEJSCE 2: Profesor Mariusz Jędrzejko

Nie ma to jak mocne wejście w show-biznes. A profesor Mariusz Jędrzejko wykonał wręcz spektakularne "wejście smoka", gdy w "Pytaniu na śniadanie" zarzucił prowadzącej Agnieszce Szulim regularne palenie marihuany. (Szulim miała się do tego przyznać w prywatnej rozmowie przed programem). Do tego w eleganckich słowach wytknął jej kłamstwo.

Pani ŁŻE na antenie! - powiedział niczym prawdziwy dżentelmen.

Koniec końców Agnieszka Szulim otrzymała pouczenie od szefostwa TVP, a pan profesor stał się rozpoznawalny. Niestety, przeglądając komentarze internautów stwierdzamy, że akurat takiej sławy mu nie zazdrościmy.

Jędrzejko był mocnym kandydatem do zwycięstwa w naszym rankingu żenady, jednak ostatecznie postanowiliśmy przyznać mu drugie miejsce na podium. Będziemy jednak bacznie śledzić jego dalsze medialne poczynania. O ile oczywiście ktoś zaryzykuje zaproszenie go do swojego programu.

MIEJSCE 1: Krawczyk i Włodarczyk w "Vivie"

mikołaj krawczyk, agnieszka włodarczyk

Dawno nie czytaliśmy czegoś tak żenującego. Agnieszka Włodarczyk i Mikołaj Krawczyk uraczyli czytelników majowej "Vivy!" pseudo-ezoterycznym bełkotem. Obcując z ich "kulami energii", "zbuntowanym Wszechświatem" i "rozszczepioną na dwoje duszą" jednocześnie chichotaliśmy i płakaliśmy z żałości. Oto kilka soczystych tekstów z tego wywiadu:

Mikołaj: (mamy - red.) Porozumienie telepatyczne. Uwierzyliśmy w metafizykę - nie wszystko da się poznać naukowo. Bo jak wyjaśnić, że wysyłamy do siebie w tym samym czasie sms-y? I to podobnej treści?
Agnieszka: Jesteśmy jedną duszą w dwóch ciałach.
Mikołaj: Kulistość energii. One się połączyły w wielką kulę, która zaczęła się toczyć i nic już jej nie zatrzyma.
Agnieszka: Już nieraz dostawałam ostrzeżenia z góry, że coś jest nie tak w moim poprzednim związku, ale ignorowałam większość sygnałów. Myślę, że wszechświat w pewien sposób się zbuntował i wtedy dowiedziałam się, że jestem zdradzona. Wszechświat będzie zawsze po stronie miłości. I w ostateczności nas poprowadzi, nawet jeśli to będzie bolesna droga.

Jeśli to dla was za mało i chcielibyście dowiedzieć się więcej o koncepcji Wszechświata autorstwa Krawczyka i Włodarczyk, to odsyłamy do naszego wcześniejszego artykułu. Tylko mocno trzymajcie się krzesła.

Więcej o: