Patryk Jaki zdecydował się przyjąć zaproszenie Anety Regulskiej, dziennikarki TVN24 na wywiad do programu "Czarno na białym". Tam między nią i politykiem doszło do ostrej wymiany zdań. Następnie Jaki wstawił 39-minutowe nagranie na swoje media społecznościowe z dość pogardliwym komentarzem.
"Czarno na białym", czyli goebbelsowska wersja współczesnej III RP. Pokażę państwu, jak powstaje ten program i elementy, których na co dzień nie widzicie"
- pisał.
Teraz w rozmowie z Plejadą wcześniej wspomniany wywiad postanowiła skomentować sama Regulska. Z relacji dziennikarki wynika, że polityk utrudniał pracę operatorom TVN24. Jak się okazało, Patryk Jaki już od samego początku miał być negatywnie nastawiony do rozmowy. Więcej zdjęć Patryka Jakiego znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
Na początku przywitała nas ekipa filmująca nasze poczynania, europoseł utrudniał pracę naszym operatorom, nie byli w stanie ustawić kadru. Każdy, kto obejrzy reportaż, będzie mógł się przekonać, jak to wyglądało
- przekazała, dodając, że Jaki do rozmowy ustawił nawet specjalny ekran i nie pozwolił go przestawić, co jej zdaniem miało "odwrócić uwagę od spotu PiS i uchylonych immunitetów" i zwrócić uwagę na spot Platformy Obywatelskiej, który "również był krytykowany".
W listopadzie ubiegłego roku Parlament Europejski uchylił immunitet czworgu eurodeputowanym PiS: Beacie Kempie, Beacie Mazurek, Patrykowi Jakiemu i Tomaszowi Porębie. Było to pokłosiem wypuszczenia przez nich spotu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych z 2018 roku. Sugerował on, że efektem ewentualnej wygranej opozycji będzie drastyczny wzrost liczby imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki. To z kolei miałoby skutkować wzrostem przestępczości w kraju oraz, jak to zostało podkreślone w owym spocie, tym, że "mieszkańcy będą bali wychodzić się na ulice". Regulska podkreśliła, że Jaki jako jedyny z czwórki europosłów, którym uchylono immunitety, zdecydował się na rozmowę. Dodała jednak, że nie chciał merytorycznej rozmowy, a "urządził swój show". Nie zabrakło również stwierdzenia z jej strony, że "nie był to normalny wywiad".
Mam poczucie, że to nie był normalny wywiad. Szybko przekonaliśmy się, jakie stały za tym intencje. Pan europoseł nie był zainteresowany merytoryczną rozmową, urządził swój show, na swoich zasadach
- dodała dziennikarka.
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
Krupa rozmawia z córką po polsku. Tacie Ashy się to nie podoba
Węgiel skradła show na "Sylwestrze z Dwójką". Widzów rozczarował jeden szczegół