Pola Wiśniewska usunęła tatuaże, które zrobiła z Michałem. "Razem były kompletne"

Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski są w trakcie rozwodu. Była ukochana muzyka postanowiła usunąć tatuaże, które wspólnie zrobili.
Pola Wiśniewska usunęła tatuaże. Były pamiątką po Michale
fot. Instagram.com/wisniewska_pola, KAPIF

W marcu tego roku dowiedzieliśmy się o rozstaniu Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej. Piąte małżeństwo muzyka przechodzi do historii. Byli partnerzy są już po dwóch rozprawach rozwodowych, a wokalista Ich Troje wrócił do byłej żony - Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej. Pola Wiśniewska pozostaje w kontakcie z fanami w mediach społecznościowych. W serii pytań i odpowiedzi ujawniła, dlaczego zdecydowała się usunąć tatuaże na palcach.

Zobacz wideo Pola Wiśniewska tak powiedziała dzieciom o rozstaniu

Pola Wiśniewska usuwa tatuaże. To pamiątka po małżeństwie z Michałem Wiśniewskim

Pola Wiśniewska układa życie na nowo po rozstaniu z mężem. Już pod koniec sierpnia pokazała, że postanowiła pozbyć się pamiątki po byłym ukochanym - tatuaży na palcach. Jeden z internautów zapytał Polę, co one oznaczały. "Tylko w połączeniu z tatuażem Michała tworzył całość. Same w sobie były fragmentem, razem były kompletne" - odpowiedziała.

Pola Wiśniewska usunęła tatuaż
Pola Wiśniewska usunęła tatuaż fot. Instagram.com/wisniewska_pola

Pola Wiśniewska o wyprowadzce z domu. To było dla niej wyzwaniem

Pola Wiśniewska wyprowadzkę z domu relacjonowała na Instagramie. Więcej na ten temat powiedziała w "Galaktyce Plotka" w rozmowie z Marcinem Wolniakiem. - Przede wszystkim to, co było dla mnie takim emocjonalnym wyzwaniem, to to poczucie odpowiedzialności za dzieciaki, za ten nowy początek, za to, jak będziemy funkcjonować, jak to wszystko ogarnąć. I to było trudne, ale jednocześnie miałam takie poczucie, że wiesz, no, nie jestem jedyną, która przechodzi przez taki moment - opowiedziała. 

Dodała, że otrzymała mnóstwo wiadomości od kobiet, które powiedziały, że to, co relacjonuje w sieci, bardzo im pomaga. - Zostałam zasypana wiadomościami od kobiet, które są w takim momencie albo były, albo się właśnie do niego szykują. I to było naprawdę niesamowite. (...) Więc faktycznie mam takie poczucie, że to stało się jakąś taką furtką dla tych wszystkich kobiet, które, myślę, czują się samotne w takim momencie życia. Bo niestety odnoszę takie wrażenie, że na nas, kobietach, jednak spoczywa presja tego idealnego rozstania. Czyli mimo tego, że się źle dzieje, mimo tego, że przeżywamy bardzo dużo, to musimy się uśmiechać, zacisnąć zęby i iść do przodu - tłumaczyła.

Więcej o: